
Potok w Łapczycy koło Bochni wciąż nie został do końca udrożniony. Podczas niedawnych opadów deszczu wieś znów została zalana, ponieważ wezbrana woda nie mieściła się w korycie w miejscu, gdzie potok nie został udrożniony. Sytuacja ta od połowy maja miała miejsce już kilka razy. Jak mówi wójt Jerzy Lysy, regulacja potoku w Łapczycy została rozpoczęta kilka lat temu, ale wciąż jej nie dokończono. Dopóki się to nie stanie, ludzie wciąż będą narażeni na zalanie.
Wójt gminy Bochnia wystąpił do właściciela potoku o szybkie wykonanie zaległych prac.
Według deklaracji dyrektora Wojewódzkiego Zarządu Melioracji i Urządzeń Wodnych w Krakowie, regulacja potoku w Łapczycy ma być wykonana w ze środków własnych zakładu w trybie nadzwyczajnym.
(mich)