Barszcz Sosnowskiego wciąż pojawia się w nowych miejscach

08.07.2019

A mieszkańcy pytają, czy Urząd Miasta walczy z tą groźną rośliną. W ostatnich latach pojawił się także blisko centrum – na tzw. Błoniach przy ulicy Romanowicza. Mieszkańcy wskazują też al. Jana Pawła II, rejon ul. Niedomickiej, Os. Nauczycielskie, czy ul. Harcerską.

Mamy dobre informacje – są kolejne pieniądze na walkę z barszczem. Działania w 80 procentach finansuje Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska.

Stefan Piotrowski, zastępca dyrektor Wydziału Infrastruktury Miejskiej, nie kryje, że walka z tą rośliną nie jest łatwa.

– Pojawiają się nowe miejsce z tą rośliną, mieszkańcy je znajdują. To już 4. rok, kiedy prowadzimy zorganizowaną walkę z tą inwazyjną rośliną. Gdybyśmy tej walki nie podjęli, zajętego przez nią obszaru byłoby znacznie więcej. Trudno jest w krótkim czasie tych roślin się pozbyć, nawet przy wykorzystaniu drastycznych środków. Barszcz jest bardzo odporny. Obserwujemy natomiast, że te rośliny, które się pojawiają na kontrolowanym obszarze, są wyraźnie słabsze.

Największe skupisko barszczu jest wciąż w rejonie ul. Komunalnej w Krzyżu. Zajmuje teren ok. 3,5 hektara, mimo trwających od kilku lat zabiegów zwalczania go.

Warto pamiętać, że barszcz Sosnowskiego jest szczególnie niebezpieczny w wysokich temperaturach. Zawiera substancje alergizujące i parzące, które powodują trudno gojące się rany, a nawet mogą doprowadzić do martwicy.

Ostatnie poparzenie ludzi odnotowano w Tarnowie przed dwoma laty. Przy upałach niebezpieczne jest przebywanie nawet w sąsiedztwie tej rośliny.

– Kontakt z tą rośliną rzeczywiście może wywołać poważne dolegliwości w postaci oparzeń. Jeżeli zaobserwujemy gdzieś tę roślinę, należy zgłosić służbom miejskim, nie zbliżać się i jej nie dotykać. Również przebywanie w bardzo bliskiej odległości przy wysokich temperaturach jest niebezpieczne. Były doniesienia, że też dochodziło do podrażnień, bo roślina wydziela olejki eteryczne.

Obecnie barszcz Sosnowskiego zajmuje w Tarnowie obszar 6,5 hektara. Miasto rocznie wydaje na walkę z tą inwazyjną rośliną około 30 tys. zł.

Barszcz Sosnowskiego trafił do Polski w latach 50. z dawnego ZSRR i miał być paszą dla zwierząt. Szybko jednak okazał się toksyczny i bardzo ekspansywny.

Posłuchaj:
Stefan Piotrowski
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Mariusz Szewczyk, Jerzy Sieradzki
play
Słowo za Słowo (NS)- Tadeusz Królczyk
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30