Bazgroły na ścianach przeszkadzają mieszkańcom. Autorom malunków grożą jednak kary

27.02.2020

W związku ze zbliżającą się wiosną, mieszkańcy Nowego Sącza zaczynają częściej zwracać uwagę na estetykę przestrzeni wokół siebie. Częściej można zauważyć porozrzucane po rowach śmieci czy niedopałków papierosów na chodnikach, ale sądeczanie zwracają też uwagę na spisane mury elewacji budynków. Często są to niecenzuralne obrazy lub napisy. Jak zwróciła na to uwagę nasza słuchaczka dotyczą często miejskiego klubu, ale nie tylko. Na jej prośbę zajęliśmy się tym tematem.

Słuchacze radia RDN Nowy Sącz w ostatnim czasie informują nas o szpecących wygląd miasta napisach. Czasem na murach bloków i kamienic można zobaczyć obraźliwe napisy albo zwykłe bohomazy. Często tematem jest też klub Sandecji.

– Jadę autobusem, idę na spacer czy przechodzę przez Nowy Sącz i dostaję białej gorączki jak widzę pomalowane napisy typu „Sandecja pany”, „Sandecja jedzie do Krakowa” i tego, typu podobne rzeczy – mówi słuchaczka.

Zdjęcia niezrozumiałych napisów na murach przesyłają nam też słuchacze na radiowa skrzynkę mailową. Trzeba podkreślić, że konkretny napis nie wskazuje, że autorem jest ktoś z danego środowiska. Od tych wspomnianych jednoznacznie odcina się Stowarzyszenie Kibiców Sandecji.

Jednak to tylko jedna z tematyk wątpliwej twórczości. Niechciane przez większość mieszkańców napisy dotyczą różnych tematów. Czasem są to typowe bazgroły lub graffiti, malowane po prostu tam gdzie nie powinno się znaleźć. Czy w Nowym Sączu sytuacja jest pod tym kątem zła, czy raczej nie odbiega od innych dużych polskich miast? – Ilość tego typu zdarzeń utrzymuje się raczej na stałym poziomie – mówi Wojciech Tyrkiel, zastępca komendanta Straży Miejskiej w Nowym Sączu. Jak podkreśla, na tego typu przypadki służby starają się reagować na bieżąco.

– Zdarzają się takie incydenty, ale to się utrzymuje na takim poziomie, że tak powiem stałym. Monitoring miejski, który jest pod naszą kuratelą tutaj wychwytuje takie sytuacje i wtedy jest reakcja.

A co o takiej wątpliwej twórczości sądzą mieszkańcy miasta, codziennie poruszający się po sądeckich ulicach?

To jest takie pokazanie siebie, tylko że też trzeba jakby z głowa to robić – mówi sądeczanin. – Na murach publicznych instytucji takich jak szkoły to myślę, że takie rzeczy są złe, ale na jakichś bardzo zniszczonych budynkach to wydaje mi się, że to jest spoko – dodaje młody mieszkaniec regionu. – To jest przesada, bo każdy powinien mieć to w sobie, a nie opisywać to gdzieś. Starsze osoby są akurat przeciwne temu. Nie jestem z Nowego Sącza, ale widzę, tu często takie bazgroły – dodają kolejni mieszkańcy.

Na szczęście jest też sporo sądeckich ścian, które pięknieją, na przykład dzięki takim ludziom jak Mgr. Mors, czyli Mariusz Brodowski. Twierdzi on, że Nowy Sącz nie jest gorszy od innych miast pod katem niechcianych bazgrołów, a nawet na plus tej sytuacji działa to, że sympatie sportowe mieszkańców, nie są podzielone, tak jak dzieje się to chociażby w przypadku Krakowa, gdzie dwie zwaśnione drużyny konkurują z sobą również poprzez uliczną pseudotwórczość.

Sądecki graficiarz i artysta swoją działalnością systematycznie zmienia na plus miejską przestrzeń, np przez taki cykl jak serial na ul. Węgierskiej, pomalowanie murów przy ul. Kolejowej czy Wąskiej.

Zdarzają się przypadkowe napisy, czy różne działania zarówno artystyczne albo i mniej artystyczne, czasami w wykonaniu fatalnym. Z mojej strony, od wielu lat staram się jakby poprawiać w pewnym sensie estetykę niektórych ścian, tworząc na nich murale czy obrazy – mówi Mgr Mors.

Problem estetyki miejskich murów na pewno istnieje, ale po szerszej analizie tematu widać, że nie jest on specjalnie większy niż w innych miastach powiatowych w Polsce. Warto jednak pamiętać, że nielegalne malowanie na murach jest zawsze karalne. Kara za wykroczenie jest wtedy gdy straty nie przekroczą 250 złotych. Są też grzywny sięgające kilku tysięcy złotych. Większe kwoty to już sytuacja, gdy malowidło na murach zostaną zakwalifikowane jako przestępstwo.

Przykład nowosądecki sprzed paru lat to straty powyżej 30 tysięcy złotych, gdzie w centrum miasta sprawcy dzięki kamerom zostali złapani na gorącym uczynku i odpowiadali już karnie. Zawsze jako przestępstwo traktuje się te malunku, które zostaną zakwalifikowane do nawoływania do nienawiści na przykład na tle narodowościowym lub religijnym.

Posłuchaj:
Łukasz Raczkowski
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Lesław Wieczorek
play
Słowo za słowo - Bogusław Kamiński
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN