Budowa „Sądeczanki” po raz kolejny przedwyborczą obietnicą?

26.03.2019

Znów jak bumerang wraca temat Sądeczanki, czyli nowej drogi między Nowym Sączem a Brzeskiem. Mieszkańcy regionu przyzwyczaili się już do tego, że temat tej drogi nie schodzi z ust polityków głównie przy okazji kampanii wyborczych. Tak stało się też tym razem, a drogi jak nie było tak nie ma. 

Swoją kampanię do europarlamentu rozpoczął już Arkadiusz Mularczyk, z Prawa i Sprawiedliwości. Poseł urządził sobie tournée po największych miejscowościach naszego regionu. Na każdym spotkaniu podkreśla, że miasto i okoliczne miejscowości potrzebują szybkiej kolei do Krakowa i ”Sądeczanki”. Nie brakuje też zapewnień, że wszystko idzie zgodnie z planem i obietnic, że budowa nowej drogi rozpocznie się w 2025 roku.

– Są już 3 projekty a GDDKiA wybrała już jeden tak zwany brązowy. Przy tej inwestycji są już zabezpieczone pieniądze w budżecie państwa jednak wiele będzie też zależało od samorządów – mówił Arkadiusz Mularczyk, podczas sesji powiatu limanowskiego

Jednak opozycja jest czujna. Poseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Czerwiński, mimo tego, że nie będzie kandydował do europarlamentu to w ostatnim czasie również jest coraz bardziej aktywny. Twierdzi że gdyby koalicja PO – PSL utrzymała władzę to ”Sądeczanka” byłaby gotowa. Parlamentarzysta podkreśla również, że PiS oszukał mieszkańców całej Sądecczyzny.

– Chciałbym usłyszeć dlaczego to co miało być zrobione szybko, odwleka się w niejasną przyszłość, Wszyscy słyszymy ministrów finansów, że kondycja finansowa państwa jest wyśmienita i na wszystko wystarcza pieniędzy. To gdzie są pieniądze na obwodnice Chełmca i Nowego Sącza, na obwodnicę Piwnicznej i w końcu gdzie są pieniądze na ”Sądeczankę”?

Poseł Platformy Obywatelskiej uważa też, że pieniądze, które pochłonęła stabilizacja osuwiska w Juście można było przeznaczyć na budowę ”Sądeczanki”.

Jednak pytając u źródła czyli w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, okazuje się, że w sprawie ”Sądeczanki” nic przełomowego się nie wydarzyło. Teraz trwają pracę nad studium Techniczno – Ekonomiczno – Środowiskowym, a najwcześniej za rok będą konsultacje z mieszkańcami. GDDKiA musi dopracować 5 wariantów przebiegu drogi, z których mają zostać trzy. Iwona Mikrut-Purchla z GDDKiA nie wyklucza, że mogą pojawić się odwołania.

– Mamy ryzyka, ze strony społecznej. W różnych gminach mieszkańcy chcą innych przebiegów. Nie może być tak, że ta droga na granicy gminy będzie się rozjeżdżała, czyli nie będzie dochodziła do siebie, bo i już takie były pomysły.

Nowa droga między Nowym Sączem a Brzeskiem, dzieli również mieszkańców. Niektórzy cały czas mają nadzieję, że w końcu powstanie, a są też tacy dla których jest to wciąż sfera marzeń i nie wierzą w obietnice polityków.

– To chyba marzenie bo w naszych układach to nie ma to szans. Chociaż w coś trzeba wierzyć. Na Kraków jest to konieczność bo ten fragment do Brzeska jest w takim stanie, że nie da się nic przyśpieszyć. Tam powinny być co najmniej 4 pasy. Im więcej się o tym mówi to mam nadzieje stanie się to prawdą i ta droga powstanie.

Zakładając, że nie będzie opóźnień, to w 2023 roku GDDKiA planuje dostać decyzję środowiskową, a dwa lata później mogłaby rozpocząć się budowa. ”Sądeczanka” ma być gotowa w 2027 roku.

Posłuchaj:
Arkadiusz Mularczyk
Andrzej Czerwiński
Iwona Mikrut-Purchla
Mieszkańcy
Jakub Pędzich
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Piotr Barszczowski, Bartłomiej Szułakiewicz, Paweł Mazur
play
Słowo za Słowo (M) - Bogusław Kamiński
play
Słowo za słowo (NS) - Piotr Ryba
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30