Były prezes ZPS żąda 100 tysięcy złotych odszkodowania

08.02.2018

Artur Asztabski walczy o odszkodowanie za odejście z pracy. Domaga się m.in. wypłacenia trzymiesięcznej odprawy, czyli 100 tysięcy złotych.

Były prezes spółki miejskiej zakończył pracę w czerwcu 2017 roku.

– Jego zdaniem nastąpiło to w sposób niezgodny z prawem. Uważa on, że nieco inne przyczyny były jego odwołania, niż to co się podawało. W szczególności jakieś nieporozumienia dotyczące dyskryminacji jego osoby. I na tej podstawie wystąpił z powództwem – mówi reporterowi RDN, rzecznik tarnowskiego Sądu Okręgowego, Irena Choma-Piotrowska.

Artur Asztabski domaga się sporych pieniędzy – dodaje rzeczniczka. – Roszczenie obejmowało kwestię związaną z odszkodowaniem za, jego zdaniem, niezasadnym zwolnieniem z pracy. To odpowiada kwocie trzymiesięcznego dotychczasowego wynagrodzenia, jakie było na tym stanowisku. Natomiast kwestia odpraw dotyczy części tych świadczeń. One są w kwotach po tysiąc złotych dochodzone w tym postępowaniu – mówi Irena Choma-Piotrowska.

Prezydent Roman Ciepiela nie chce komentować roszczeń byłego prezesa. Gdyby sąd przyznał rację Arturowi Asztabskiemu, pieniądze będzie musiał wypłacić Zespół Przychodni Specjalistycznych.

Wypłata ewentualnego odszkodowania dla Artura Asztabskiego mocno naruszy budżet Zespołu Przychodni Specjalistycznych, ale pacjenci na tym nie ucierpią – zapewnia Jarosław Kolendo. – Takie pieniądze mogłyby trafić na nagrody dla pracowników, którzy zarabiają najmniej – dodaje prezes ZPS. – Pacjenci generalnie nic nie stracą, ponieważ mamy kontrakt z NFZ, mamy płynność finansową. Więc dla pacjentów nie ma żadnego zagrożenia. Duża liczba pracowników naszej przychodni ma niskie pensje, część nawet zarabia najniższą krajową. Dla mnie jest to oczywiste, że pieniądze z odszkodowania wolałbym przeznaczyć na premie dla nich. Czekamy teraz na ewentualny wyrok tarnowskiego sądu – komentuje prezes Zespołu Przychodni Specjalistycznych.

Artur Asztabski stracił stanowisko 1 czerwca 2017 roku, kiedy nie podpisał rozwiązania umowy o pracę za porozumieniem stron.

Dokument był potrzebny ze względu na zmianę formy zatrudnienia.

Tarnowski magistrat chciał, aby były prezes ZPS-u został zatrudniony na kontrakcie.

Wyrok w tej sprawie przed Sądem Rejonowym w Tarnowie ma zapaść w połowie kwietnia.

Więcej w Pulsie Regionu po 15.30.

Posłuchaj:
Irena Choma-Piotrowska
Irena Choma-Piotrowska
administrator
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Roman Łucarz
play
Słowo za słowo - Barbara Nowak
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN