Decydują się losy wielu pracowników. W subregionie Sądeckim bezrobocie jeszcze nie poszło w górę

07.04.2020

Obecny bardzo trudny czas dla gospodarki budzi spore emocje wśród pracodawców i pracowników. O ile w marcu firmy nie podejmowały jeszcze konkretnych kroków co do zwolnień, to obecny miesiąc może być wiążący. Mija bowiem kolejny tydzień bezruchu dla wielu branż, a dla firm jednoosobowych czy większych każdy dzień to być albo nie być. Najbliższe dni wskażą też która z nich może skorzystać z przygotowanej przez rząd tzw. tarczy antykryzysowej. Postanowiliśmy sprawdzić czy obecna sytuacja odczuwana jest już na przykład w urzędach pracy w regionie. Czy są już pierwsze symptomu obecnego kryzysu?

Powiatowe urzędy pracy w regionie nie odnotowują na razie specjalnie nerwowych ruchów w kwestii bezrobocia. Jak podaje urząd w Gorlicach, sytuacja w powiecie jest na razie niezmienna w porównaniu z poprzednimi miesiącami początku roku. Podobnie jest też w powiecie limanowskim. Jak zaznacza starosta Mieczysław Uryga, nie odnotowano też ostatnio żadnych zwolnień grupowych:

– Oczywiście zostały uruchomione środki na nabór dla mikroprzedsiębiorstw, czyli prowadzących działalność gospodarczą, w wysokości 5 tys. zł. Na razie te środki mamy, jeżeli tych środków będzie brakować, będziemy też występować na bieżąco o przekazanie bądź zwiększenia tych środków. Również będzie ogłoszony nabór na dofinansowanie zatrudnienie pracowników dla przedsiębiorstw – informuje starosta, dodając jednocześnie, że pewne zmiany mogą być dopiero być widoczne w obecnym miesiącu.

Wiele mieszkańców powiatu, którzy powrócili z zagranicy kończy obowiązkową kwarantannę dopiero w kwietniu i wtedy dopiero po zakończeniu izolacji mogą zacząć zgłaszać się do urzędu pracy.

Podobnie widzi obecną sytuację dyrektor Teresa Klimek z Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Sączu. Widzi też jednak jeszcze jeden aspekt związane z podobną liczbą ubiegających się o wnioski w marcu, jak analogicznie w ubiegłym roku o tej samej porze:

– Myślimy że znacząca liczba osób bezrobotnych pojawi się w kwietniu bieżącego roku. Być może ta sytuacja była też spowodowana tym, że bezrobotnych rejestrujemy głównie elektronicznie i jest to na razie taka rejestracja spowolniona, dlatego że nie każdy ma taką możliwość.

Mniej optymistycznie jest natomiast w Sądeckim Urzędzie Pracy. O ile w powiatach nie widać jeszcze nadchodzącego problemu, o tyle w Nowym Sączu te symptomy już są odczuwalne:

– Docierają już do nas sygnały z rynku, że firmy jednak zamierzają zredukować zatrudnienie. Ewentualnie czekają na te nowe instrumenty, które wprowadziła ustawa o zapobieganiu skutkom koronawirusa. Natomiast czy te wprowadzone ustawą rozwiązania pozwolą na zachowanie miejsca pracy, to dopiero będziemy mogli zaobserwować w kolejnych miesiącach – mówił naszej rozgłośni Tomasz Szczepanek, zastępca dyrektora sądeckiego urzędu pracy

Pracodawcy na różny sposób radzą sobie z obecna sytuacją. Nieoficjalnie docierają do nas informacje o przymusowych urlopach czy grupowych zwolnieniach. Z pewnością najbliższe tygodnie pokażą nam w jakim kierunku rozwinie się sytuacja na Sądecczyźnie, zarówno w samym Nowym Sączy, jak i w mniejszych miejscowościach i na wsiach.

Posłuchaj:
Mieczysław Uryga
Teresa Klimek
Tomasz Szczepanek
Łukasz Raczkowski
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Jerzy Kosiba
play
Słowo za słowo (M) - Roman Ciepiela
play
Słowo za Słowo (NS)- Marek Kwiatkowski
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Korki od prezydenta
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN