Dzieci wróciły do szkół i przedszkoli w Tarnowie i regionie. Jak wygląda frekwencja?

25.05.2020

Na prawie 2,5 tysiąca dzieci z klas I do III tylko ok. 120 dzieci wróciło do szkół w Tarnowie. Jeśli chodzi o przedszkola, na prawie 3200 maluchów zadeklarowało powrót prawie 600 rodziców.

W dużo mniejszej od Tarnowa Dąbrowie Tarnowskiej do podstawówek wróciło więcej dzieci, bo 130.

Do dąbrowskich przedszkoli natomiast ponad 30.

Tylu rodziców zadeklarowało, że ich dzieci będą uczęszczać na zajęcia opiekuńczo- dydaktyczne.

Uczniowie siedzą w ławkach sami, a odległość między nimi wynosi co najmniej półtora metra. Maluchy nie mogą pożyczać sobie przyborów szkolnych.

Grupa przebywa zwykle w jednej sali, a minimalna przestrzeń na jedna osobę to 4 metry kw.

Dzieci mają po wejściu do szkoły dezynfekowane ręce i często je myją podczas zajęć.

Przy wejściu do szkoły razem z nauczycielami mają też mierzoną temperaturę, nauczyciele pracują w rękawiczkach.

Jak sprawdziliśmy, zwykle w szkołach tarnowskich jest po kilkoro czy kilkanaścioro dzieci. Ale do niektórych szkół nie wróciło żadne dziecko.

100- procentowa frekwencja jest natomiast w Katolickiej Szkole Podstawowej przy Warzywnej w Tarnowie.

Jak mówi Katarzyna Duraj, dyrektor placówki, zajęcia wyglądają tak jak przed pandemią,  poza tym, że dzieci nie zabierają książek do domu i nie mają zadań.

Wszystko robią w trakcie zajęć, a rodzice nie mogą wchodzić do szkoły – mówi dyrektor.

– Dzieci pod opieką nauczycieli rozchodzą się do sal. Tam jest nauka, zabawa, wspólne modlitwy, którymi rozpoczynamy dzień. Nie mamy tylko obiadu, dlatego że nikt nie może wchodzić z zewnątrz do szkoły i dzieci maja mieć ze sobą posiłek. Wszystkie rzeczy, książki zostawiają w swoich ławkach i półkach, nie zabierają niczego do domu. Piszą w zeszytach, nie pożyczają sobie żadnych kredek czy przyborów, pomocy. Będą mieć też wf. Ponieważ ma być on – jak to się mówi – bezdotykowy, więc wróci wiele dawnych zabaw, jeżeli będą grać piłką, to piłki będą dezynfekowane.

Zgodnie z wytycznymi ministerstwa sprzęt, który jest w klasach, ma być regularnie dezynfekowany. Jeżeli jest to niemożliwe, nie powinien być używany.

Jak dodaje Bogumiła Porębska, dyrektor Wydziału Edukacji w Urzędzie Miasta, szkoły pracują w godzinach zależnie od potrzeb rodziców.

– W grupie nie może być więcej niż 12 dzieci z zachowaniem reżimu sanitarnego, są to głównie zajęcia opiekuńcze i wychowawcze, nie edukacyjne. W godzinach np. od 7.00 do 16.00 – w zależności od potrzeb rodziców. Jeżeli dzieci korzystają z sal lekcyjnych, to zajmują co drugą ławkę. Dzieci przychodzą w maseczkach do szkoły, potem je ściągają. Mają mierzoną temperaturę. Nauczyciele mają środki ochrony osobistej, pozostają też zwykle w maseczkach albo przyłbicach.

Rodzice, którzy odprowadzają dzieci na zajęcia – oprócz dystansu dwóch metrów od nauczycieli czy innych uczniów i rodziców –  muszą mieć zasłonięte usta i nos, a także mieć rękawiczki.

Najmłodsi uczniowie mogą od dzisiaj wrócić do szkół podstawowych

Posłuchaj:
Katarzyna Duraj
Bogumiła Porębska
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Mróz
play
Słowo za Słowo (NS)- Maciej Onasz
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN