Etyka Myśliwych nie pozwoli im na odstrzał dzika?

11.01.2019

– Prawie 200 tysięcy dzików do odstrzału, to nie są duże liczby – przekonywał w porannej rozmowie radia RDN Nowy Sącz myśliwy Zbigniew Gryzło, prezes koła Łowieckiego Bażant w Bobowej. Mimo tego myśliwi z naszego regionu sprzeciwiają się planowanemu przez Ministerstwo Środowiska zorganizowanemu odstrzałowi dzika. Nasz gość podkreślał, że zima to zły moment na polowania, ponieważ w lasach panują ciężkie warunki, a samice dzików spodziewają się małych.

Gdybym polował w tym czasie, co chce Ministerstwo Środowiska, to na marne poszłoby ponad 40 lat mojej pracy w Polskim Związku Łowieckim. Credo, które wpajamy wszystkim myśliwym brzmi tak, żeby nie strzelać do ciężarnej lochy – tłumaczył myśliwy Zbigniew Gryzło.

Trzeba pamiętać o tym, że dzik nie wchodzi do chlewni, gdzie znajdują się zwierzęta hodowlane. To człowiek jest głównym roznosicielem chorób – dodał.

Szacowana populacja dzika w Polsce może wynosić nawet około miliona osobników. Ministerstwo Środowiska i Inspektorat Weterynarii stoją na stanowisku, że masowy odstrzał dzików zahamuje rozprzestrzenianie się wirusa ASF. Afrykański pomór świń nie jest niebezpieczny dla ludzi, jednak generuje miliardowe straty dla gospodarki.

Sądeccy myśliwi podkreślają, że jeśli polowania odbędą się, to oni pozostaną bierni i nie będą strzelać. Wzmożone polowania na dziki zaplanowane są na 12, 19 i 26 stycznia.

Dziki z naszego regionu są bezpieczne? Myśliwi nie chcą zgodzić się na odstrzał

Posłuchaj:
Zbigniew Gryzło
Jakub Pędzich
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy