Góry czekają na turystów

06.07.2018

Mimo, że mamy już drugi tydzień lata to pogoda nas raczej nie rozpieszcza. Jeszcze w miniony weekend szlaki w regionie były błotniste i dosyć śliskie, ale teraz nie powinniście mieć tego problemu. Przynajmniej jeśli chodzi o sobotę i niedzielę.

– Po falach deszczu nadeszły słoneczne dni i wpłynęły na poprawę warunków na szlakach, zabagnione szlaki już obeschły w weekend mają być idealne warunki pogodowe do górskich wędrówek – zachęca Łukasz Smetana, naczelnik krynickiej grupy GOPR.

Jednak jeśli planujecie wyskoczyć w góry to lepiej odłożyć to na sobotę i niedzielę, bo dziś(6.07) wieczorem może popadać i zagrzmieć.

Gdzie się wybrać? Tradycyjnie mamy dla Was kilka podpowiedzi. Dla tych, którzy nie lubią tłumów na szlakach, polecamy Beskid Niski. Najwyższy szczyt po stronie polskiej – Lackowa leży na wysokości 997 m n.p.m. W sercu Beskidu Niskiego leży Magurski Park Narodowy, a jeśli zmęczycie się spacerami po rozłożystych szlakach, to możecie odpocząć w schronisku na Magurze Małastowskiej.

Utarła się opinia, że szlaki Beskidu Niskiego nie są trudne, ale nie wszyscy turyści się z tym zgadzają. – Niektóre wręcz są wymagające, nie jest prostą sprawą wyjść np. z Przełęczy Pułaskiego do Lackowej, to naprawdę można się zmęczyć.

Dlatego też obowiązkowo trzeba mieć górskie buty, które zapewniają lepszą przyczepność w górach i dodatkowo nie obciążają nóg, tak jak adidasy czy trampki.

Z Beskidu Niskiego przenieśmy się w Gorce. Tutaj trzeba poświęcić więcej czasu, żeby wdrapać się na najwyższy szczyt – Turbacz. Ten ma 1310 m.n.p.m. Po drodze możecie zatrzymać się w schronisku PTTK. W sąsiedztwie Gorców mamy Beskid Wyspowy, który leży między doliną Raby a Beskidem Sądeckim. Jedna z najbardziej polecanych przez turystów tras Beskidu Wyspowego prowadzi na Śnieżnicę, gdzie znajduje się Ośrodek Rekolekcyjny dla tych, którzy w górach nie lubią się zmęczyć.

Z kolei Adam Sobczyk, przewodnik beskidzki i tatrzański poleca wybrać się w Pieniny Spiskie. Znajdują się około 60-ciu km za Nowym Sączem, położone w okolicach Jeziora Czorsztyńskiego.

– To są jedyne Pieniny w całym pasie skałkowym, które są bardzo rzadko odwiedzane. Można przejść cały szlak i nikogo nie spotkać po drodze – tłumaczy przewodnik.

Na koniec zajrzyjmy się na chwilę w Beskid Sądecki. Można zaplanować dłuższą trasę wychodząc szlakiem choćby z miejscowości Bącza Kunina w stronę Cyrli, gdzie w schronisku serwują m.in. pierogi z baraniną pod pierzynką z żurawiną. Z Cyrli można zejść albo do Rytra, albo pójść w stronę Hali Łabowskiej, dalej Pasmem Jaworzyny Krynickiej zejść do Krynicy. Na pograniczu Beskidu Sądeckiego i Pasma Jaworzyny Krynickiej możecie spotkać niegroźnego dla ludzi głuszca, uważajcie jednak na węże. Ukąszenie żmii może być już niebezpieczne.

Posłuchaj:
Relacja
Jolanta Moździerz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Joanna Mężyk, Marcin Lewandowski
play
Słowo za słowo (M) - Mariusz Szewczyk, Maciej Małozięć
play
Słowo za słowo (NS) - Ludomir Handzel
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30