Jarosław Kaczyński przyjechał do miasta, ale nie każdy mógł się z nim spotkać

14.10.2018

Prezes partii rządzącej odwiedził Nowy Sącz, by wesprzeć Iwonę Mularczyk, kandydatkę PiS-u na fotel prezydenta Nowego Sącza. Mówił też, że kłopoty z Chełmcem może rozwiązać aglomeracja, a Małgorzata Belska i Krzysztof Głuc nie mają nic wspólnego z partią – to tylko wybrane wątki z przemówienia lidera PiS. Oberwało się też obecnemu prezydentowi Nowego Sącza Ryszardowi Nowakowi. Nie każdy mógł usłyszeć o tym wszystkim w auli PWSZ, gdzie odbyło się spotkanie.

Jarosław Kaczyński pół godziny spóźnienia spuentował krótko, nawiązując do wciąż niewybudowanej „sądeczanki”. – Sami wiecie, jak się do was jedzie. Słowa te wywołały salwę śmiechu. Podobnie było w przypadku tematu gminy Chełmiec.

Z wypowiedzi, której przyklasnęli zebrani na sali zwolennicy PiS-u, można było wywnioskować, że stopniowe przyłączenie przynajmniej części jej terenów do Nowego Sącza jest dobrym pomysłem. – Jeżeli są tutaj kłopoty z tą gminą, która otacza Nowy Sącz z trzech stron, to też nie dobrze. I dlatego pomysł, żeby stworzyć aglomerację jest dobrym pomysłem – mówił Jarosław Kaczyński.

Prezes dwukrotnie podkreślił wykluczenie komunikacyjne miasta. Natomiast Iwona Mularczyk zaprezentowała swój program, który zakłada polepszenie sytuacji w tym aspekcie. Mówiła też wsparciu linii kolejowej Podłężę – Piekiełko.

W trakcie konwencji padło też kilka dosadnych słów w stronę kilku kandydatów, a także obecnego prezydenta Ryszarda Nowaka, który przez lata był związany z PiS-em.

Pani Iwona Mularczyk ze swoim pedagogicznym i życiowym doświadczeniem, a także historycznym wykształceniem, będzie potrafiła więcej, niż jej poprzednik. Będzie potrafiła uzyskać różnego rodzaju zgody i porozumienia, które są potrzebne dla podejmowania decyzji w Warszawie – zaznaczył Kaczyński.

Zdaniem prezesa Prawa i Sprawiedliwości, Małgorzata Belska i Krzysztof Głuc bezpodstawnie powołują się na PiS. – Nie mają do tego prawa. Wystąpili przeciwko Prawu i Sprawiedliwości.

Nie wszyscy mogli zobaczyć i usłyszeć wystąpienia polityków PiS. Przed budynkiem z tabliczkami i banerami pojawiły się osoby ze środowisk antypisowskich m.in. KOD-u. Mimo, że jedynie stali z banerami, ochrona poprosiła ich o opuszczenie placu przed budynkiem. W samej recepcji od zablokowanych przez ochronę drzwi odbili się też zwykli mieszkańcy, a nawet zwolennicy PiS-u. Spotkanie z Jarosławem Kaczyńskim, zapowiadane przez kilka portali jako otwarte, okazało się konwencją partii, na którą mogą wejść jedynie członkowie PiS lub zaproszeni przez nich goście.

Do grupy przed budynkiem w przemówieniu odniósł się też Jarosław Kaczyński: – Zawsze się cieszę, jak słyszę, że jestem dyktatorem. To są akty szaleństwa. Ktoś przeprowadza manifestację i jednocześnie twierdzi, że nie można w Polsce przeprowadzać manifestacji.

rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Stanisław Sorys
play
Słowo za słowo(NS)-Czesława Siuta
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN