Kalendarz adwentowy – chwyt marketingowy czy pomoc duszpasterska?

25.11.2019

W sklepach można wybierać i przebierać. Jest jednak pytanie czy kolorowy produkt z czekoladkami ma cokolwiek wspólnego z właściwym przygotowaniem do Bożego Narodzenia. 

Księża twierdzą, że intencje sprzedawców i duchownych można pogodzić dając dziecku na każdy dzień oczekiwania na narodzenie Chrystusa jakieś konkretne zadanie.

Co na temat kalendarzy adwentowych sądzą mieszkańcy regionu?

– To kalendarz, który odmierza nam czas od początku adwentu do świąt Bożego Narodzenia. Teraz jest to bardziej komercyjne. Dawniej zwracało się uwagę na sam fakt świąt. Ostatnio widziałam kalendarz adwentowy z figurkami Gwiezdnych Wojen. – Jeśli mamy sklepy, które lansują jakąś modę to znamy ten kalendarz z dziecięcych obrazków. Takie wydłubywane czekoladki. – Jest to chyba zwykły kalendarz. Nie wiem, nie używam.

Kalendarz adwentowy, jako chwyt marketingowy, promuje także jego idee kościelną – mówi dyrektor radia RDN, ks. Piotr Adamczyk.

I jak dodaje, może być pomocny w przeżyciu Adwentu.

– Najlepiej to nie walczyć, ale wykorzystać. Ktoś nam zrobił marketing do samego słowa kalendarz adwentowy. Wystarczy, że przypomnimy pierwotne znaczenie. Rzeczywiście odkrywanie piesków, aniołków czy innych rzeczy lub zjadanie czekoladek może być także pomocą w tej prawdziwej, wewnętrznej pracy, którą  podejmujemy na czas Adwentu.

Adwent to, według nauki kościoła katolickiego, radosny czas oczekiwania na Narodzenie Jezusa.

Pierwsza niedziela Adwentu wypada w tym roku 1 grudnia. Koniec w Wigilię, 24 grudnia.

Posłuchaj:
Mieszkańcy
ks. Piotr Adamczyk
Katarzyna Antosz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Mróz
play
Słowo za Słowo (NS)- Maciej Onasz
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN