Kierowców, którzy pojechali pod prąd po wypadku na A4, czekają konsekwencje

12.05.2019

Kierowcy wykorzystali korytarz życia i pojechali pod prąd, by nie czekać kilka godzin w zatorze. Jak zapowiada Policja, mogą zapłacić kilkaset zł mandatu, a nawet 5 tys. zł grzywny, jeśli sprawa trafi do sądu.

Jak już informowaliśmy,  do wypadku doszło 10 maja na tarnowskim odcinku autostrady.

Ciężarówka z cysterną przebiła bariery i wjechała na przeciwległy pas, gdzie zderzyła się z osobówką i drugą ciężarówką.

Kilkadziesiąt samochodów zawróciło – mówi Paweł Klimek, rzecznik Policji w Tarnowie. Jak dodaje,  jest to niezgodne z przepisami ruchu drogowego. Grozi za to mandat karny od 220 do 500 zł. Jeżeli jest jeszcze dodatkowo zagrożenie w ruchu drogowym, to możemy się liczyć z konsekwencjami utraty prawa jazdy.
W tym miejscu autostrady nie było możliwości przeprowadzenia pojazdów na drogi techniczne. Nikt nie podjął decyzji, żeby cofać te auta do węzła Tarnów Centrum, który i tak już był zakorkowany.

Autostrada między węzłami Tarnów Centrum a Tarnów Mościce w kierunku Krakowa została odblokowana po około 8 godzinach.

W wypadku nikt nie ucierpiał.

fot.:  Policja, Tarnów

Posłuchaj:
Paweł Klimek
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Kazimierz Koprowski
play
Słowo za Słowo (M) - Arkadiusz Mikuła
play
Słowo za słowo (NS) - Władysław Bieda
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30