Kierowcy nadużywają cierpliwości strażników. Parkują, gdzie chcą [ZDJĘCIA]

08.04.2019

Jeśli sytuacja się nie zmieni, będą lawety.

A mowa o parkowaniu gdziekolwiek – na skrzyżowaniach, zatokach autobusowych czy chodnikach. Codziennie jest co najmniej kilkanaście takich przypadków – tylko w ścisłym centrum miasta. Od marca strażnicy miejscy nakładają blokady. Do tej pory było ich ponad 70.

Jak mówi Krzysztof Tomasik, komendant Straży Miejskiej w Tarnowie, to tylko ponad 70, bo blokady nakładali tylko na te auta, których kierowcy zaparkowali w najbardziej rażący sposób.

Najwięcej blokad nakładanych jest na ulicy Krakowskiej – dodaje.

– Kierujący mają za nic obowiązujące przepisy. Zostawiają auta tak, że się nie da przejść chodnikiem czy zastawiają skrzyżowania. Mają za nic przepisy. Mamy zajęte chodniki, skrzyżowania, utrudnianie wjazdu czy wyjazdu poprawnie parkującym, parkowanie na zatokach autobusowych. Często się to zdarza, że zostawiają przy przystankach auta i włączają światła awaryjne, udając się do sklepu. Bardzo rzadko się zdarza, żeby ktokolwiek źle parkujący miał bilet parkingowy.

Nagminnie zajmowane są też miejsca dla niepełnosprawnych. Problem jest duży, jeżeli blokady nie poprawią sytuacji, będą wzywane lawety.

– Jeżeli nie będzie tej przyzwoitości nadal, to stopniowo należy się spodziewać, że takie lawety jak za granicą też u nas będą funkcjonowały, będą poruszać się po mieście i zabierać samochody, i niesubordynowanych kierowców uczyć poprawności.

Dodajmy, że blokada wiąże się z mandatem od 100 do 500 zł.

Posłuchaj:
Krzysztof Tomasik
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy