Koszmar mieszkańców Koszyc Wielkich – komornik ma niebawem wejść do ich mieszkań

16.10.2018

Ludzie kupili mieszkania na kredyt i walczą o to, by sąd ustanowił ich prawowitymi właścicielami, bo inaczej mogą wylądować na bruku. Deweloper sprzedał im mieszkania, a nie przeniósł na nich prawa własności. Grozi im eksmisja albo przekazania mieszkań z długiem biznesmena.

Tymczasem wierzyciele dewelopera – walczą w sądzie, by zająć blok zadłużonego dewelopera, w którym mieszka kilkanaście wspomnianych rodzin. Wpłacili mu na poczet mieszkań i chcą teraz odzyskać utopione pieniądze.

– Czujemy się oszukani nie tylko przez dewelopera, ale przez państwo – mówią lokatorzy bloku. – Dostaliśmy pisma od komornika, że 12 listopada przychodzi ze swoim biegłym sądowym wyceniać nieruchomości i wystawić je na sprzedaż. Jesteśmy zszokowani, bo chcą nas sprzedać, jesteśmy tu zameldowani, zapłaciliśmy za te mieszkania 100 proc. wartości. Zapłaciliśmy za urządzenie się. Nie wiemy, co robić, rodziny z dziećmi. Nikt nam nie chce pomóc. Ludzie płacą kredyty za coś, co może się okazać, że niedługo zostanie sprzedane i co wtedy z nami? – martwią się mieszkańcy.

Trwa walka z czasem, bo w tarnowskich sądach toczą się dwie sprawy. W sprawie wierzycieli trwają już postępowania egzekucyjne. W sprawie mieszkańców bloku sąd rozpatruje pozew zbiorowy, by ustanowić ich właścicielami.

Jak przyznaje sędzia Irena Choma-Piotrowska, rzecznik Sądu Okręgowego w Tarnowie, teoretycznie może tak się zdarzyć, że zanim sąd wyda wyrok w sprawie ustanowienia własności mieszkańców, komornik wierzycieli zajmie ich mieszkania.

– Obie sprawy toczą się równolegle, więc jedna nie wstrzymuje prowadzenie drugiej. Mamy do czynienia ze skomplikowaną sytuacją prawną mieszkańców, z kumulacją roszczeń i to komplikuje sytuację tych mieszkańców. Sytuacja jest trudna, ale sąd nie może faworyzować żadnej ze stron – nawet, jeżeli są strony, jak się wydaje, bardziej pokrzywdzone, bo oczekiwaniem każdego jest, by wpłacając pieniądze na zakup lokalu, żeby można było w nim mieszkać. Jeżeli sąd uwzględni racje mieszkańców bloku, to orzeczenie zastąpi oświadczenie woli dewelopera i akt notarialny i wyrok sądu podlegałby wpisowi do księgi wieczystej – wyjaśnia sędzia.

Sprawa spod Tarnowa to pierwsza taka w regionie, ale podobnych przypadków w Polsce jest dużo więcej.

Do sprawy będziemy wracać.

 

Posłuchaj:
Mieszkańcy
Irena Choma-Piotrowska
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Rozgryźć Kościół - ks. Zbigniew Pietruszka
play
Słowo za słowo (M) - Zbigniew Mączka
play
Słowo za słowo (M) - Stanisław Sorys
play
Słowo za słowo (NS) - Bożena Hudzik
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30