Migotanie przedsionków to już prawdziwa sercowa epidemia!

08.12.2019

Szacuje się, że aktualnie w Unii Europejskiej arytmią dotkniętych jest w przybliżeniu 10 milionów osób, a do 2030 roku ilość ta wzrośnie do 14 milionów.

Specjalista kardiologii, dr nauk medycznych Barbara Stanula, która była gościem programu Bez Skierowania powiedziała, że ryzyko występowania migotania przedsionków wzrasta wraz z wiekiem, szczególnie po 60. roku życia. W okolicach 80. roku życia na tę przypadłość cierpi od 10 do 20 osób na 100.

Czynnikami sprzyjającymi wystąpieniu migotania przedsionków są również nadciśnienie tętnicze, cukrzyca czy choroba niedokrwienna serca.

Wielu pacjentów z migotaniem przedsionków nie ma żadnych objawów. Tymczasem konsekwencje zdrowotne migotania przedsionków mogą być bardzo poważne – przestrzegała na antenie RDN, dr Barbara Stanula.

– W przypadku migotania przedsionków to serce bije niemiarowo, nierówno – raz 70, raz 100, raz 110 na minutę. W związku z tym zaburzony jest przepływ, czyli pompowanie krwi przez serce. Ten przedsionek, który jest wypełniony krwią drży, nie opróżnia się prawidłowo, więc jest to takie miejsce, że może się tam zrobić skrzeplina. Ta arytmia, nawet napadowo występująca może grozić udarem niedokrwiennym mózgu.

Migotanie przedsionków u wielu osób diagnozowane jest przypadkiem podczas rutynowych badań.

Niektórzy odczuwają tylko osłabienie, zawroty głowy, kołatanie serca, duszności czy dzwonienie w uszach.

Podstawą w leczeniu migotania przedsionków jest terapia przeciwzakrzepowa.
Stosuje się również zabiegi kardiowersji lub ablacji.

Posłuchaj:
Barbara Stanula
Aneta Mleczko
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Marcin Kiwior
play
Słowo za Słowo (NS)- Jan Dziedzina
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN