Most kolejowy to nie kładka – Straż Ochrony Kolei zapowiada kontrole

16.03.2018

Sokiści będą częściej kontrolować most kolejowy na Dunajcu. Duża część mieszkańców, szczególnie osiedla Helena w Nowym Sączu, skraca sobie drogę do centrum miasta i przechodzi przez tą przeprawę. Funkcjonariusze Straży Ochrony Kolei wystawiają coraz więcej mandatów. Sytuacja może się jeszcze pogorszyć, gdy całkowicie zostanie zamknięty most heleński.

Most kolejowy na Dunajcu, dość często jest wykorzystywany przez mieszkańców jako kładka dla pieszych. Przejście przez most jest niebezpieczne – nie tylko dlatego, że przejeżdżają tamtędy pociągi, ale sama przeprawa jest pełna dziur. Piesi ignorują zagrożenia, tłumacząc się tym, że przez most rzadko kursują pociągi. Przeprawa kolejowa wygrywa z mostem heleńskim – szczególnie u mieszkańców ul. Starowiejskiej na osiedlu Helena.

Nie kalkuluje się nam chodzić mostem heleńskim, bo dojście do rynku zajmuje prawie pół godziny. Mostem kolejowym jest dużo szybciej, wystarczy wejść na wiadukt i jest się po drugiej stronie rzeki – tłumaczy jedna z mieszkanek.

To, że mieszkańcy nagminnie łamią zakazy widać w liczbie mandatów wystawionych przez Straż Ochrony Kolei. Od początku tego roku, ukarano nimi 50 osób, a ponad 150 zostało pouczonych.

Ruch pieszych w rejonie mostu jest bardzo duży –  tłumaczy Wojciech Mnich z regionalnej komendy Straży Ochrony Kolei w Krakowie. – Cały czas prowadzimy tam kontrole, średnio 3 razy dziennie – dodaje.

Za wejście na tory grozi pouczenie lub mandat od 50 do 200 złotych. W wyjątkowych sytuacja sprawa może skończyć się sądzie.

W ciągu kilku miesięcy wyburzony zostanie most heleński, a mieszkańcy osiedla Helena stracą możliwość szybkiego przejścia na drugą stronę rzeki. Niektórzy deklarują, że po zamknięciu dla pieszych mostu heleńskiego, będą korzystać z trasy dla pociągów.

Na to gotowi są sokiści, którzy już teraz zapowiadają wzmożone kontrole.- Dla bezpieczeństwa podróżnych i osób, które łamią przepisy, będziemy coraz częściej pojawiać się w tym miejscu – ostrzega Wojciech Mnich.

Alternatywą dla mieszkańców ma być szynobus, który będzie kursował co pól godziny. Za przejazd trzeba będzie jednak zapłacić.

Opłata na bilecie jednorazowym będzie wynosiła 1,25 zł, a na bilecie ulgowym złotówkę – tłumaczy Andrzej Górski, prezes MPK w Nowym Sączu.

Jedna z mieszkanek osiedla Helena, ma inny pomysł na rozwiązanie tego problemu. – Miasto powinno dojść do porozumienia z PKP i udostępnić most kolejowy dla ruchu pieszego. Jeśli to się nie uda, to na rzece powinien pojawić się most pontonowy – dodaje.

Widoków na takie rozwiązanie nie ma. Prezydent Nowego Sącza jest przekonany, że rozwiązaniem będzie szynobus, a budowa kładki byłaby zbyt kosztowna.

Kładki nie będzie, jednak chciałbym doprowadzić do tego, że most heleński będzie jak najdłużej otwarty dla pieszych. Uruchomimy szynobus, który będzie kursował pomiędzy Chełmcem a Nowym Sączem. To powinno ułatwić mieszkańcom komunikację – przekonuje Ryszard Nowak.

Mieszkańcy, którzy w dalszym ciągu będą łamać przepisy i używać mostu kolejowego jak kładki dla pieszych muszą pamiętać, że po uruchomieniu kursów szynobusu, ruch na moście będzie dużo większy. Skład będzie kursował kilka razy w ciągu godziny. Nie można liczyć na to, że motorniczy zdąży wyhamować wystarczająco wcześnie. Na zatrzymanie całego składu potrzebnych jest nawet 700 metrów.

rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Józef Knapik
play
Słowo za słowo - Józefa Szczurek-Żelazko
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Korki od prezydenta
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN