Najpierw blokada, później mandat

02.07.2020

Do niecodziennej sytuacji doszło na ulicy Batorego w Tarnowie. Funkcjonariusze Straży Miejskiej założyli blokadę na niepoprawnie zaparkowany samochód. Jak czytamy na jednym z portali, kierowca twierdził, że zaparkował na pół minuty.

Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że mężczyzna wsiadł do samochodu i niczego się nie spodziewając – ruszył. Uszkodził pojazd i zakleszczył blokadę.

Potrzebna była interwencja straży pożarnej.

Kierowca był oburzony, na miejsce wezwał policję – mówi Zofia Hebda zastępca komendanta Straży Miejskiej w Tarnowie.

– Prawo o ruchu drogowym w artykule 130a, ust. 8 mówi : „pojazd może być unieruchomiony przez urządzenie służące do blokowania kół w przypadku pozostawienia go w takim miejscu, w którym jest to zabronione, ale nie utrudnia ruchu i nie zagraża bezpieczeństwu. My będziemy prowadzić czynności dalsze w tej sprawie związane z wykroczeniem.”

Kierowca twierdził, że skoro za swoją wycieraczką nie widział informacji o karze, myślał, że może odjechać. Czy taka kolejność, najpierw blokada, później wypisanie mandatu było ominięciem przepisów?

– My prowadzimy taką praktykę, że w momencie gdy zostanie nałożone urządzenie blokujące dajemy karteczkę z informacją za wycieraczkę. Strażnicy, którzy stali na sygnałach byli w trakcie wypisywania tej informacji.

Na miejsce przyjechał patrol policji, który jedynie sporządził notatkę z tego wykroczenia. Sprawą zajmuje się Straż Miejska.

Posłuchaj:
Zofia Hebda
Karol Garncarz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Łukasz Kmita
play
Słowo za słowo(NS)-Czesława Siuta
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN