Niebezpieczny zakręt przy wiadukcie kolejowym na al. Piłsudskiego – interwencja RDN

25.09.2018

Piesi z obawą patrzą na pędzące samochody przy wiadukcie kolejowym na alejach Józefa Piłsudskiego w Nowym Sączu. Jest się tutaj niebezpieczny zakręt, na którym obowiązuje zakaz przekraczania prędkości 50 kilometrów na godzinę. Jednak rozpędzeni kierowcy często nie zwracają uwagi na znaki i z powodu nadmiernej prędkości wypadają na pobliskie pobocze. Na niebezpieczeństwo narażeni są też rowerzyści korzystający z pobliskiej ścieżki.

Z prośbą o interwencję zgłosił się do nas nasz słuchacz Stanisław. – Zakręt jest dosyć ostry, obok jest ścieżka rowerowa i chodnik dla pieszych. Co kilka dni ląduje tam samochód, całe szczęście nikt nie zginął jeszcze w tym miejscu. Myślę, że gdyby kierowcy jeździli tak, jak nakazują znaki, czy nawet 60 km/h lub 70 km/h, to spokojnie by przejechali. Ale często przekraczają dozwoloną prędkość zdecydowanie bardziej i lądują na chodniku jeden za drugim.

Jak podkreśla nasz słuchacz, problem trwa już od kilku lat. W internecie pojawił się nawet filmik, pokazujący jeden z wypadków. Jak informuje jego autor pan Janusz, pomimo upływu czasu piesi dalej są w tym miejscu narażeni na niebezpieczeństwo. – Ten problem jest już od dłuższego czasu i widać, że wypadki są systematycznie. W ciągu roku na pewno jest kilkadziesiąt takich zdarzeń. Samochody wypadają na chodnik i ścieżkę rowerową, z których korzysta wiele osób. Jest bardzo niebezpiecznie.

Częstym widokiem na miejscu są uszkodzone znaki, pobocze czy zniszczony trawnik. Grzegorz Mirek, dyrektor Miejskiego Zarządu Dróg w Nowym Sączu, apeluje o ostrożność na tym odcinku. – W tym miejscu kierowcy dosyć znacznie przekraczają prędkość, dlatego my na bieżąco uzupełniamy oznakowanie, które jest uszkadzane w czasie wypadków. Tutaj nie ma lepszego wyjścia, niż po prostu ostrzegać kierowców i mówić: zwolnij.

Sądecka policja również apeluje o ostrożność. – Prędkość jest przede wszystkim główną przyczyną wypadków w tym śmiertelnych na Sądecczyźnie. Więc żeby nie dopuścić do takiej sytuacji każdy z nas powinien zdjąć nogę z gazu po to, aby  bezpiecznie i zdrowo dojechać do celu podróży – podkreśla Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy policji w Nowym Sączu.

Na razie zarządcy dróg nie wymyślili skutecznego sposobu na rozwiązanie tego problemu. Mieszkańcy sugerują, że do ściągnięcia nogi z gazu kierowców może zmusić jedynie radar. Jedno takie urządzenie na alejach się znajduje, jednak zbyt daleko, bo przy zjeździe w ulicę Browarną. O umieszczeniu kolejnego może zdecydować jedynie Inspekcja Transportu Drogowego. Do tego tematu będziemy jeszcze wracać.

Posłuchaj:
Iwona Grzebyk - Dulak
Grzegorz Mirek
Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Lesław Wieczorek
play
Słowo za słowo - Bogusław Kamiński
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN