Plaga pożarów traw na Sądecczyźnie nie ma końca

05.04.2019

Nawet kilkanaście razy dziennie strażacy wyjeżdżają do płonących traw. Paweł Motyka, zastępca komendanta miejskiego PSP w Nowym Sączu, przekonuje, że w wielu przypadkach są to celowe podpalenia.

 – Bardzo często widzimy, że są to jedne i te same miejsca. Wyjeżdżaliśmy przed południem, ktoś popołudniu jechał i tu widać, że było wypalane i znowu, ktoś podpalił wieczorem. Takie są zgłoszenia, czyli ktoś złośliwie podpala, my interweniujemy, jedziemy, przez co wydajemy pieniądze podatników. Po za tym angażujemy jednostki w działania np. gdzieś po górach, a jeśli w tym czasie stanie się coś innego, jest to na prawdę niebezpieczne.

Warto pamiętać, że wypalanie traw jest niezgodne z prawem. Dodatkowo, ze względu na brak opadów, Lasy Państwowe informują o najwyższy stopień zagrożenia pożarowego w lasach. Dotyczy to szczególnie lasów na północy i wschodzie polski ale sucho jest także w lasach naszego regionu.

Posłuchaj:
Paweł Motyka
Maria Mółka
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy