Policja nie zajmie się sprawą rozpylania gazu pieprzowego w jednej z tarnowskich restauracji

24.10.2019

Dwukrotnie w ciągu jednego dnia w tym tygodniu doszło do rozpylania gazu w barze przy Szujskiego – informują nasi słuchacze. O rozpyleniu drażniącej substancji zgłoszenie od obsługi lokalu odebrały zarówno Policja, jak i Straż Pożarna.

Postępowania jednak nie będzie, bo po przybyciu służby nie ujawniły już stężenia gazu i nie było poszkodowanych, którzy wymagaliby udzielenia pomocy, wyjaśnia tarnowska Policja.

Jak informuje nasza słuchaczka, która w tym czasie weszła do baru z małymi dziećmi i zajęła stolik, zaczęła się dusić, podobnie jak inne osoby, które wchodziły.

Nikt z obsługi nie ostrzegał ludzi, by nie wchodzić do lokalu.

– Pytam męża, czemu wszyscy kaszlą i to mi dało do myślenia, że coś jest nie tak. Zaczęłam się dusić. Podeszłam do lady zapytać pań, bo myślałam, że to przez sok jabłkowy, który piłam, a panie powiedziały, że to nie wina soku, ale, że ktoś rozpylił gaz już kolejny raz. Gdy wyszliśmy na zewnątrz, nikt wchodzących nie informował, ludzie cały czas wchodzili. Dziewczynka dziesięcioletnia stała, czekając na zamówienie, i kaszlała, nikt nie reagował z obsługi, nic nie powiedział, nie dał znaku, że coś złego się dzieje i to jest najgorsze, a kaszel był w całej sali i kichanie.

Jak informuje Straż Pożarna, po przybyciu na miejsce nie było już w barze klientów, a 8 osób z obsługi zostało przez strażaków ewakuowanych.

Posłuchaj:
Klienci restauracji
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Joanna Mężyk, Marcin Lewandowski
play
Słowo za słowo (M) - Mariusz Szewczyk, Maciej Małozięć
play
Słowo za słowo (NS) - Ludomir Handzel
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30