Rekordowo dużo pożarów sadzy w kominie

31.01.2018

Od początku roku sądeccy strażacy wyjeżdżali już 25 razy do pożarów sadzy w kominie. Z roku na rok ten problem jest coraz bardziej widoczny na Sądecczyźnie, szczególnie w zimie. Sądeccy strażacy ponawiają apele, żeby zadbać o komin w domu. Gromadząca się w nim sadza może się zapalić. Są jednak sposoby aby uniknąć takich pożarów.

Jeżeli palimy paliwem ciekłym to przynajmniej raz w roku trzeba przeglądnąć przewody wentylacyjne i dymowe – tłumaczy Paweł Motyka, zastępca komendanta Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Sączu.  – W przypadku, gdy palimy węglem lub drewnem, czyli paliwem stałym, to raz na kwartał powinny być usuwane zanieczyszczenia. Pamiętajmy, że jeśli nie ma co się palić w kominie, to nie dochodzi do pożarów – dodaje.

Winne pożarom mogą być również same piece. Mimo, że nowoczesne kotły są ekologiczne, to palenie w nich sprzyja gromadzeniu się sadzy. Ze względu na wysoką temperaturę i intensywność płomieni, gaszenie takiego pożaru nie jest łatwe.

Bardzo często tych osadów jest tak dużo, że mimo posiadania normalnego sprzętu kominiarskiego, nie możemy sobie z tymi pożarami poradzić. To są tak wysokie temperatury, że często szczotki do udrażniania komina, ulegały stopieniu – wyjaśnia Paweł Motyka.

Pożar sadzy może być o tyle niebezpieczny, że ogień w kominie może rozprzestrzenić się na cały dom.

Posłuchaj:
Paweł Motyka
Jakub Pędzich, fot. PSP Nowy Sącz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo - Rozgryźć Kościół - prof. Zbigniew Krysiak
play
Słowo za Słowo (M) - Mariusz Zając
play
Słowo za Słowo (NS)- Artur Bochenek
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30