Rolnik, który przebywał na kwarantannie nie mógł pracować w polu

06.08.2020

Z takim tematem do naszego Radia zgłosił się jeden ze słuchaczy. – Czas płynie, a pogoda i plony nie poczekają na to aż będę mógł się normalnie przemieszczać – ubolewał sądeczanin w rozmowie z naszą reporterką. W podobnej sytuacji jest jeszcze wielu lokalnych rolników i sadowników, którzy przez obostrzenia mają dylemat czy wyjście na pole do obowiązków nie zostanie ukarane mandatem. Ten z pewnością przewyższyłby potencjalny zarobek. Co zrobić więc w takiej sytuacji?

Rolnik przebywający na kwarantannie nie może należycie zadbać o swoje gospodarstwo. Pracownik sanepidu narzucił mu dni i godziny pracy na roli. Jak tłumaczył nam nasz słuchacz, to pogoda, zwierzęta i ilość pracy decydują o tym ile musi pozostać na roli, a nie nałożone ograniczenia.

Odezwała się do mnie pani z Sanepidu która zaczęła ze mną ustalać w jakich godzinach mogę pracować w jakie dni, dla mnie to było po prostu śmieszne, osoba która nie ma kontaktu, widać nie ma pojęcia o prowadzeniu gospodarstwa, uprawie roli, będzie narzucać kiedy rolnik może jechać zbierać plony, kiedy może iść do zwierząt. To nie jest na zasadzie, że mogę sobie ustalić idąc na osiem godzin do pracy, że idę od tej do tej, tylko to jest po prostu gospodarstwo, gdzie różne rzeczy się mogą wydarzyć – mówił nam pan Zbigniew.

Z kolei inny rolnik z Sądecczyzny, który odezwał się do naszej redakcji mailowo, w ogóle nie może pojechać na działkę, aby zebrać siano, bo znajduje się ona kilka kilometrów od domu. Z tego powodu nie może on też zadbać o inne uprawy znajdujące się na jego terenie.

Skontaktowała się z nami także pani Małgorzata, która ma gospodarstwo w gminie Korzenna. Jej głównym problemem było to, że nie otrzymała żadnych informacji na temat tego, co powinna robić będąc w kwarantannie.

– No niestety nikt nam nie potrafił udzielić jednoznacznej odpowiedzi. Panie z Sanepidu mówiły, że to jest kontakt z żywnością, więc ona sama nie wie czy może. Odsyłali nas na policję, a policja z kolei mówiła, że jest od weryfikowania. Więc byliśmy w tym wszystkim zagubieni i nikt nie mógł nam udzielić takiej jednoznacznej odpowiedzi czy odesłać nas do jakiegoś zapisu co w takiej sytuacji zrobić.

Ostatecznie zaplanowanymi wykopkami w zastępstwie za gospodarzy zajęli się… sąsiedzi.

Na prośbę zaniepokojonych rolników postanowiliśmy skontaktować się z wojewódzkim Sanepidem. Jak zaznaczył Piotr Pokrzywa z Wojewódzkiej Stacji Sanitarno- Epidemiologicznej w Krakowie, rolnicy mogą znajdować się na swojej posesji, mogą też pracować na roli, ale faktycznie wszystko zależy od tego jaki dystans muszą pokonać.

– Jeżeli mamy gospodarstwo i przez gospodarstwem mamy jakąś wewnętrzną gminną drogę i zaraz znajduje się nasze pole czy sad można to traktować jako teren gospodarstwa i można prowadzić prace polowe w tym miejscu. Jednak całkowicie inaczej będzie wyglądała sytuacja, gdzie np. pola są oddalone o kilka czy kilkanaście kilometrów i będzie trzeba się tam przemieścić.

Sytuacja każdego rolnika jest indywidualna i pracownik Sanepidu powinien do niej podejść inaczej.

W przypadku gdy posiadacie gospodarstwo i znajdziecie się na kwarantannie, to pamiętajcie także, że do Sanepidu należy wysłać pismo z prośbą o uwzględnienie tej sytuacji i pozwolenie na prace przy roli w ciągu tych 14 dni.

Wszystkie dokładne informacje znajdziecie na stronie Sanepidu, a także na stronie Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w zakładce COVID.

Posłuchaj:
Pan Zbigniew
Pani Małgorzata
Piotr Pokrzywa
Karolina Średnicka, fot. zdjęcie ilustracyjne/pixabay.com
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Potępa
play
Słowo za słowo(NS)-Józef Tobiasz
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN