Skąd wzięły się niewybuchy w Dunajcu?

17.04.2018

W zaledwie kilka dni robotnicy pracujący przy moście heleńskim w Nowym Sączu już dwa razy natrafili na niewybuchy. Miejsca zabezpieczali sądeccy policjanci. Niebezpieczeństwo już minęło, bo niewybuchy zabrali saperzy z Krakowa i zdetonowali je w bezpiecznym miejscu. Jednak czy takie sytuacje mogą się powtórzyć?

Gdy wydawało się, że już nic nie przeszkodzi robotnikom w budowie, okazało się, że dno Dunajca skrywa niewybuchy. Pierwszy z nich znaleziono w ubiegłym tygodniu, natomiast w poniedziałek (16.04) robotnicy odkryli kolejne trzy.  Niektórzy z mieszkańców mają swoją teorię na ten temat.

– Wydaje mi się że niewybuchy pochodzą z okresu II wojny światowej. Pewnie trafiły tam, jak wysadzono zamek w powietrze. Jeszcze nie raz znajdziemy pod ziemią jakieś pozostałości po wojnie.

Takiej teorii nie wykluczają również historycy. Mimo, że na razie eksperci nie stwierdzili jednoznacznie pochodzenia niewybuchów, to można przypuszczać, że wylądowały one w rzece w czasach II Wojny Światowej.

– Nowy Sącz był miejscem, gdzie od wschodu napierała Armia Czerwona, naziści nie chcieli oddać miasta, a ich głównie stanowiska obronne znajdowały się w rynku, na Helenie i w Chełmcu – tłumaczy sądecki historyk, Jakub Bulzak. – W czasie walk o miasto doszło do dużego ostrzału artyleryjskiego, dlatego niektóre pociski mogły wylądować w Dunajcu – dodaje.

Pojawia się jeszcze druga możliwość. Podczas II wojny światowej na sądeckim zamku mieścił się skład amunicji. Mimo tego, że został on wysadzony przez kolaborantów współpracujących z Armią Czerwoną, to niektóre pociski mogły wpaść nienaruszone do Dunajca.

Część niewybuchów może pochodzić również z detonacji poprzedniej przeprawy. Dlatego można przypuszczać, że faktycznie niewybuchy mogą pochodzić z okresu II wojny światowej i może być ich dużo więcej. Jednak sądecka policja apeluje, żeby w przypadku znalezienia niewybuchu, od razu zgłosić to na policję.

– Takie niewybuchy nazwane są często ”zardzewiałą śmiercią”. Jakiekolwiek manipulowanie przy pocisku może skończyć się tragicznie – podkreśla Iwona Grzebyk-Dulak, rzecznik prasowy sądeckiej policji.

Niewybuchy z pewnością utrudniają prace przy moście heleńskim i są niebezpieczne dla pracowników. Miejsce gdzie znajdują się pociski jest zawsze odgradzane przez policję i nie można tam prowadzić robót. Jednak na razie nie wiadomo, czy te utrudnienia opóźnią budowę nowego mostu.

Kolejne pociski pod mostem heleńskim

Posłuchaj:
Mieszkańcy
Jakub Bulzak
Iwona Grzebyk-Dulak
Jakub Pędzich, fot. KMP Nowy Sącz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Rozgryźć Kościół - Jerzy Maślanka
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Potępa
play
Słowo za Słowo (NS)- Stanisław Banach
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30