Spór o zatoki autobusowe przy ulicy Proszowskiej w Bochni

19.11.2019

W związku z planowaną rozbudową drogi wojewódzkiej nr 965 mają tam powstać nowe przystanki dla komunikacji. Po co zaplanowano tę inwestycję i dlaczego nie chcą jej mieszkańcy?

Inwestycja – jak przekują planujący ją pracownicy Zarządu Dróg Wojewódzkich – ma poprawić bezpieczeństwo na drodze, którą przejeżdża nawet 5 tysięcy aut na godzinę.

Mieszkańcy – w petycji przyjętej przez zarząd Radu Osiedla i przekazanej do magistratu – uważają jednak przedsięwzięcie ingeruje w przestrzeń prywatną. Jak podkreślają narusza interesy właścicieli nieruchomości, którzy mają być wywłaszczeni z części swoich działek, potrzebnych pod budowę zatok. Ich zdaniem bezpieczeństwo może się pogorszyć, bo kiedy autobusy będą się zatrzymywać się w zatokach, kierowcy pojadą szybciej, co może zagrażać przechodzącym przez jezdnię czy wyjeżdżającym z posesji.

– Natężenie jest bardzo duże ruchu samochodowego i motocyklowego. – Nie zgadzamy się na żadne wywłaszczenie na siłę, nie będą takich rzeczy nam robić. – Zdarzały się przypadki, że na przejściach było potrącenie pieszego, gdzie człowiek wylądował w szpitalu, z konsekwencjami dość długiego leczenia

Mieszkańcy przekonują, że inwestycja wydłuży też czas dojścia do przystanków, ponieważ zostaną one oddalone od skrzyżowań i przejść dla pieszych. Narzekają, że zmiany spowodują zwężanie chodników, czym utrudnią życie pieszym i rowerzystom. Radni zajmą się petycją 20 listopada na posiedzeniu Komisji Skarg Wniosków i Petycji oraz na najbliższej sesji.

Posłuchaj:
Marek Kołdras
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Maria Zawada-Bilik
play
Słowo za Słowo (M) - Wojciech Wardacki
play
Słowo za Słowo (NS)- Artur Czernecki
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN