Sporo porzuconych wraków

29.08.2019

Miesiącami blokują drogi i parkingi – zauważają strażnicy miejscy i mieszkańcy. Jednak nie każdy pojazd, który wygląda na porzucony, można w taki sposób zakwalifikować.

Samochody są usuwane na koszt właściciela, jeśli ten – mimo monitów – nie zdecyduje się sam go uprzątnąć.

Podstawą do usunięcia jest stan pojazdu, który wskazuje na to, że nie jest używany – mówi Zofia Hebda ze Straży Miejskiej w Tarnowie.

– Brak powietrza w kołach, rozbite szyby, powybijane lampy. Mieliśmy np. sytuację, że w Mościcach na ulicy stały aż 4 takie wraki. Były już w takim stanie, że owady się tam zagnieździły, porosły chwastami. Pojazdy trafiają na parking Przedsiębiorstwa Usług Komunalnych i tam sobie czekają. Czekają 6 miesięcy, bo taki jest czas na możliwość odbioru tego pojazdu przez właściciela, oczywiście po uiszczeniu opłaty za holowanie.

Wiele osób zapomina o tym, że za nieużywany samochód też trzeba zapłacić obowiązkowe ubezpieczenie.

– Wraki, które sobie gdzieś tam stoją, najczęściej nie mają ubezpieczenia. Stoją latami nieubezpieczane, a każdy pojazd, który jest zarejestrowany, ma mieć obowiązkowe ubezpieczenie opłacone. Koszty takiego zaniedbania idą w grube tysiące.

Większość właścicieli po rozpoczęciu procedury przez Straż Miejską, sama usuwa wraki.

W ubiegłym roku do Straży Miejskiej wpłynęło ponad 50 interwencji o porzuconych samochodach.

Posłuchaj:
Zofia Hebda
Jadwiga Koziol, fot. archiwum
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Łukasz Kmita
play
Słowo za słowo(NS)-Czesława Siuta
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN