Starosta nowosądecki szuka winnych zadłużenia sądeckiego pogotowia [WIDEO]

19.02.2019

Sądeckie Pogotowie Ratunkowe ma duże problemy finansowe. W tym roku dług pogotowia może przekroczyć nawet 3 miliony złotych. Zadłużenie pogotowia miało rosnąć przez kilka lat. Jednak najgorszym okazał się 2018 rok. Długi sięgnęły prawie 1,5 miliona złotych. Do tego doszły jeszcze niezapłacone składki ZUS-u.

Starosta nowosądecki Marek Kwiatkowski, przekonywał w porannej rozmowie radia RDN Nowy Sącz, że jest to efekt złego zarządzania placówką i braku kontroli. – Ta katastrofalna sytuacja wynika z braku nadzoru nad pogotowiem. Mamy straty prawie półtora miliona złotych, a zaległe składki ZUS-u z lat 2013 – 2017 sięgają ponad milion 600 tysięcy złotych i to są bardzo poważne kwoty. 

Pod koniec ubiegłego roku poprzednie władze powiatu zleciły kontrolę w Sądeckim Pogotowiu Ratunkowym. Były starosta Marek Pławiak, odpiera zarzuty swojego następcy. – Byliśmy niedoinformowani i nie mówiono nam, jak wygląda sytuacja. Gdy dowiedziałem się, jak to wszystko wygląda, podjęliśmy działania. Nowy starosta też wiedział o tej sytuacji, ponieważ przez dwie kadencje był przewodniczącym komisji budżetowej. 

Kontrola wykazała zaniedbania finansowe, naruszenie przepisów i niewywiązanie się z planu inwestycyjnego na 2017 rok. Przełożyło się to również na brak zakupu nowej karetki, na którą pogotowie dostało pieniądze. – Te straty powodują, że nie mamy pieniędzy na zakup nowej karetki. W tej chwili ogłosiłem nawet zbiórkę, ponieważ musimy jakoś ten problem rozwiązać. Nie może dochodzić do takiej sytuacji, że osoba, która zarządza pogotowiem, doprowadza do takiej sytuacji i jeszcze dostaje nagrody na przełomie czerwca i lipca poprzedniego roku – wyjaśnia starosta Kwiatkowski.

Za winnego całej sytuacji uznano dyrektora Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego, który został zwolniony dyscyplinarnie. Niestety nie udało się nam skontaktować z Józefem Zygmuntem, a jego telefon nie odpowiada. Można jedynie opierać się na oświadczeniu, które przesłał do naszej redakcji na początku 2019 roku.

Czytamy w nim, że były dyrektor pogotowia chce walczyć o swoje prawa w sądzie pracy. Uważa, że został zwolniony bez podania przyczyn, o których dowiedział się z mediów. Odnosząc się do sytuacji w pogotowiu, Józef Zygmunt przyznaje, że długi wynikają z podwyżek pensji dla ratowników i utrzymania 3-osobowych załóg karetek. Pieniądze na kupno karetki, przeznaczono na zakup 7 urządzeń do masażu serca. Z kolei niezapłacone składki ZUS to zdaniem byłego dyrektora efekt nacisków na to, by ratownicy byli zatrudniani za pośrednictwem zewnętrznej firmy, dzięki czemu mogli zarobić dodatkowe pieniądze.

W 2012 roku obowiązywało stanowisko ZUS-u , że składki w takim przypadku nie muszą być płacone. Jednak w 2017 roku nastąpiła zmiana  i inna interpretacji przepisów, z której wynikało, że dodatkowe godziny powinny być „ozusowane”.

Byłemu dyrektorowi zarzuca się również naruszenie ustawy o finansach publicznych.

Jednak były starosta Marek Pławiak podkreśla, że problem z sądeckim pogotowiem muszą rozwiązać nowe władze powiatu. – Niech się teraz wykażą inicjatywą i rozwiążą tę sytuację, bo bycie starostą to nie tylko słoneczne dni. Ja proponuję, żeby pan starosta wziął się do ciężkiej pracy. Ma przed sobą niecałe 5 lat, a na razie widzę tylko ciągłe narzekanie na poprzedników. Dziwi mnie to, ponieważ jest to niestety mój kolega partyjny. 

Teraz obowiązki dyrektora Sądeckiego Pogotowia Ratunkowego pełni Bożena Hudzik, a sprawa zadłużenia placówki trafi do sądu.

Posłuchaj:
Marek Kwiatkowski
Marek Pławiak
Jakub Pędzich
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Przegląd prasy katolickiej - Jolanta Moździerz, ks,. Piotr Adamczyk
play
Słowo za słowo (NS) - Dariusz Chorużyk
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30