Styczeń nadal w plusie

17.01.2020

Synoptycy informują, że na razie termometry w ciągu dnia będą pokazywać od 2 do pięciu, sześciu stopni. W nocy od – 1 do maksymalnie – 4 w górach.

Czekane długo, ale słabe opady deszczu – czy śniegu w rejonach górskich – możliwe są z soboty na niedzielę, w niedzielę oraz w środę.

Jak mówi Tomasz Knopik, synoptyk dyżurny Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Biura Prognoz Meteorologicznych w Krakowie, napływa do nas cały czas ciepłe powietrze z południowego zachodu Europy.

– Mamy tzw. cyrkulację strefową. Ograniczony jest dopływ chłodnych, zimnych, mroźnych mas powietrza z północy lub też kontynentalnych mas powietrza ze wschodu i dzięki temu nie ma możliwości występowania niskich temperatur oraz opadów śniegu. Masy, które do nas teraz napływają, to masy umiarkowanych szerokości geograficznych z rejonu Hiszpanii, przez Francję, Niemcy. Pozostaje pytanie, czy temperatury, które mamy, są to tylko wahnięcia sinusoidy i znowu wrócimy od ochłodzeń, bo takie okresy już bywały w historii, czy też jest to jakaś stała zmiana.

Nawet najstarsi mieszkańcy regionu nie pamiętają tak wysokich temperatur w styczniu. Jak mówią rolnicy, wszystko puszcza pędy i wystarczy większy, kilkudniowy mróz, by zniszczyć drzewa, krzewy owocowe czy pszenicę.

– Na ogrzewaniu się zaoszczędzi, ale wszystko rośnie – drzewa, krzewy, wszystko zaczyna puszczać pędy, trawa zielona, stokrotki rosną. Nie jest dobrze, bo przyjdzie w lutym czy w marcu mróz i nie będzie nic później. Jabłonie, gruszki, śliwki – wystarczy jeden większy mróz i wszystko zniszczy. Podobnie z pszenicą, jeśli będzie poniżej 10 st. Do tego suchy rok się zapowiada, bo nie ma śniegu. Prognozy dla rolników nie są dobre.

Tymczasem brytyjscy synoptycy prognozują dużo wcześniejszą wiosnę, a w lecie ogromne upały.

Jak mówią mieszkańcy, minie wiele lat, zanim przyroda i człowiek zdołają się przystosować do tak gwałtownych zmian temperatur w naszym klimacie.

– Te upały oddziałują źle i na zwierzęta, i na rośliny, i na człowieka. Byliśmy przyzwyczajeni do 25 st. Dawniej w południe pracowało się przy żniwach, gdy kosiło się ręcznie. Teraz nie ma takiej możliwości. Klimat się ociepla, niedługo będziemy sadzić pomarańcze i banany.

Końcówka stycznia zapowiada się bez większych zmian.

Posłuchaj:
Tomasz Knopik
Rolnicy
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Roman Łucarz
play
Słowo za słowo (M) - Wiesław Kozłowski
play
Słowo za słowo(NS) - Michał Diduch
play
Rozmowa dnia NS - Renata Czerwicka RTCK
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN