Szykują się dotkliwe zwolnienia i cięcia etatów w tarnowskich szkołach i przedszkolach

05.09.2019

Zwolnienia dotkną pracowników administracji i obsługi. To, jak mówią sami dyrektorzy szkół, skutek niewystarczających pieniędzy z subwencji na dodatkowe klasy w szkołach i podwyżki dla nauczycieli.

ZNP w Tarnowie szacuje, że pracę może stracić nawet 100 osób, nie wliczając tych, którzy będą mieć mniejsze etaty. Wypowiedzenia mają trafić do pracowników jeszcze we wrześniu.

Po tzw. standaryzacji sprzątające w szkołach będą musiały zrobić znacznie więcej w krótszym wymiarze godzin – mówią dyrektorzy.

Od stycznia najbardziej ucierpią na zwolnieniach i cięciach pracownicy kuchni i intendenci – mówi Iwona Oleksy, wiceprezes ZNP w Tarnowie.

– Na 80 wydawanych obiadów będzie w kuchni półtora etatu. 2,5 etatu – przy 240 obiadach. Jest to ilość zastraszająca. Gdyby 1 osoba z kuchni się rozchorowała, zostaje półtora etatu do tego, aby przygotować obiad dla 240 uczniów. Te przeliczniki są zatrważające. Intendent w szkołach będzie miał przy 120 uczniach pół etatu. Powyżej 120 będzie 1 etat. Jesteśmy tym przerażeni.

Jeszcze gorzej ma być w przedszkolach.

– Obligatoryjnie zostaje pół etatu intendenta bez względu na to, ile jest dzieci w przedszkolu. Żeby zrobić to wszystko, co robią, to jest nie do wykonania w takiej ilości godzin. W przypadku kuchni zostaje jedna szefowa plus na 50 dzieci pół etatu. Przecież w przedszkolu mamy 4 posiłki, wszystkie przygotowywane w całości – bez stosowania gotowych produktów, więc nie ma możliwości, żeby taka ilość osób obsłużyła te dzieci.

Do związków wpływają zapytania i prośby o reakcję od rodziców dzieci w przedszkolach, którzy twierdzą, że okrojona obsługa wpłynie negatywnie na dzieci.

ZNP apeluje do posłów i radnych o interwencję. W tym tygodniu, na najbliższy piątek, jest też zaplanowane spotkanie z władzami miasta.

Na zarządzenie prezydenta dotyczące standaryzacji dyrektorzy szkół muszą w tym tygodniu odpowiedzieć i przedstawić do Urzędu Miasta plan zwolnień i cięć.

Szefowie placówek nie ukrywają trudnej sytuacji, w jakiej się znaleźli.

To się niestety odbije na dalszej pracy szkół – mówi Jerzy Feret, dyrektor Zespołu Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych w Tarnowie.

– Zwiększa nam się zadania a zmniejsza możliwości, jeśli chodzi o administrację i obsługę. To jest problem bardzo poważny, jest to bezwzględne i ze zdrowym rozsądkiem niewiele ma wspólnego. Więcej pracy nie tylko dla pań sprzątających, ale na wszystkich stanowiskach to już jest na granicach możliwości technicznych. Wśród pracowników jest atmosfera niepewności, obaw, które powodują, że motywacja ich jest mniejsza. Zastanawiamy się, jak to zrobić, żeby straty były minimalne, a jeśli muszą być, by były przeprowadzone w formie ludzkiej.

Prezydent Tarnowa, Roman Ciepiela, już kilka tygodni temu zapowiadał, że miasto szuka oszczędności, bo subwencji nie wystarczy na podwyżki dla nauczycieli i na dodatkowe oddziały w szkołach.

Same podwyżki dla nauczycieli będą kosztować miasto ponad 5 milionów zł – wyliczają urzędnicy.

Mają to odczuć wszyscy, bo okrojone będą inwestycje i codzienne utrzymanie miasta.

Wydział Edukacji w magistracie nie chce na razie komentować zwolnień i redukcji etatów wśród obsługi i administracji.

Na piątek zapowiedział konferencję prasową.

Posłuchaj:
Iwona Oleksy
Jerzy Feret
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Rozgryźć Kościół - Jerzy Maślanka
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Potępa
play
Słowo za Słowo (NS)- Stanisław Banach
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30