Propozycja zwolnień podatkowych wywołała emocje na sesji Rady Miasta

28.12.2017

Szykuje się gorąca dyskusja o zwolnieniach z podatków od nieruchomości w Tarnowie, dziś sporną propozycję prezydenta zdjęto z porządku obrad. Zdaniem Romana Ciepieli ma to być magnesem na przedsiębiorców, by zachęcić ich do zbudowania zakładu czy firmy w Tarnowie.

15 głosami za – w tym głównie klubu PiS – przy 6-ciu głosach przeciw – radni zdjęli uchwalę z porządku obrad. Wniosek o zrzucenie z sesji uchwały złożyli radni z Komisji Rozwoju.

Prezydent Roman Ciepiela i wiceprezydent Piotr Augustyński przekonywali radnych, że przedsiębiorcy tylko czekają na tę uchwałę i przyniesie ona korzyść wszystkim, bo z pewnością przyciągnie inwestorów na tereny położone w pobliże autostrady i w rejon Zakładów Mechanicznych.

Nie możemy, jak powiedział jeden z radnych, uwzględnić wszystkich, bo duże przedsiębiorstwa dadzą sobie z dużymi podatkami radę, więc ich nie możemy objąć tą ustawą. Samorząd nie ma wielu możliwości, aby pomagać w kosztach przedsiębiorcom, mamy tylko możliwość zrzucenia podatków i taką walkę podjęliśmy. To 276 hektarów, nie tylko terenów miejskich. Może w całych kosztach utrzymania firmy nie jest to jakaś wielka pomoc, ale jeśli jest to duża inwestycja, to jest to duże wsparcie. Dodatkowo mamy nowe miejsca pracy – mówi wiceprezydent Piotr Augustyński.

Wiceprezydent nie kryje rozczarowania decyzją radnych. – To zły sygnał dla inwestorów – twierdzi. – Najważniejszy w tym wszystkim jest klimat. Po raz kolejny jest to sygnał do przedsiębiorców, że jest jakiś spór pomiędzy radnymi a miastem. To trochę taka przekora. My, jako Wydział Rozwoju Gospodarczego nie odpuścimy tego tematu, bo puszczamy tym samym sygnał w świat, że zapraszamy przedsiębiorców do naszego miasta – dodaje Piotr Augustyński.

Radni PiS przekonują, że proponowana pomoc jest iluzoryczna, uchwała nieprzygotowana a teren zaniedbany i bynajmniej nie kusi w takim stanie. – Według nas ten materiał jest nieprzygotowany, a takie ważne kwestie powinniśmy dobrze zorganizować. Z tego też powodu zdjęliśmy tę propozycję z dzisiejszych obrad. Jest wiele powodów, dla których sądzimy, że trzeba jeszcze pochylić się nad tym tematem. Na przykład tylko część miasta Tarnowa, która miałaby być objęta tymi podatkami, jest proponowana, a przecież wszędzie są przedsiębiorcy, którzy powinni być równie traktowani. Trzeba też przemyśleć tereny, które proponuje prezydent. Są to miejsca zaniedbane, trudno sobie wyobrazić, by przyciągnęły przedsiębiorcę, bo nie mają dróg, mediów, są z daleka od życia gospodarczego – przekonuje radny Jacek Łabno.

Wiceprezydent Piotr Augustyński twierdzi, że te zarzuty są bezpodstawne, bo raz już uchwalę w takim wydaniu radni zaakceptowali. – Absolutnie się nie zgadzam. Podobną uchwałę już podjęliśmy, z której budują się 4 firmy. To nie jest tak, że jeśli ktoś tam kupi grunt, to my go od razu zwalniamy z podatku. Musi powstać tam firma, która będzie funkcjonować. To, że teren jest zarośnięty nie oznacza, że jest zły. Przecież nie będziemy go wiecznie kosić i czekać, aż ktoś przyjdzie – argumentuje wiceprezydent.

Podczas czwartkowej sesji emocji nie brakowało. Radna Platformy Maria Borys – Latała, komentuje to zachowanie jako sprzeciw dla samego sprzeciwu i politykę, a nie działanie na korzyść miasta. – To już jest trzeci przypadek, kiedy radni PiS są przeciwni rozwojowi przedsiębiorczości miasta. Wstrzymano budowę domków jednorodzinnych dla młodych małżeństw, rozbudowę galerii handlowej. Myślę, że radny Łabno chciał zaistnieć w tym punkcie po prostu. Sądzę, że ten pomysł nie jest zły, każde miasto szuka jakiś dróg, żeby przedsiębiorczość przychodziła do miasta. To nie pierwszy raz, że kiedy prezydent przygotuje pomysł, a radni PiS się temu sprzeciwiają. Powinniśmy wszyscy patrzeć na dobro miasta, a nie na interesy partii – dodaje radna.

Tymczasem prezydent Roman Ciepiela nie zamierza rezygnować ze swojego planu i uchwała ma trafić po raz drugi pod obrady na styczniowa sesję. – Chcieliśmy dać przykład przedsiębiorcom – budujcie! Jeżeli decyzja rady będzie negatywna, to pozostanie status quo. Ale potem trudniej będzie narzekać na brak miejsc pracy, jeśli takiego gestu nie wykonamy. Miejsca, które zaproponowałem to przede wszystkim tereny przy ulicy Niedomickiej, wokół autostrady, to jest też strefa Zakładów Mechanicznych – mówi prezydent.

Co zdecydują radni? Do tematu z pewnością wrócimy.

Posłuchaj:
Dorota Kunc, Jadwiga Kozioł
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Urszula Rusecka
play
Słowo za Słowo (M) - Marcin Kiwior
play
Słowo za Słowo (NS)- Tomasz Szołdrowski
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30