Tarnów raczej bez szans na Instytut Współpracy Polsko-Węgierskiej

12.02.2018

Sejm odrzucił poprawkę zaproponowaną przez małopolskiego posła Nowoczesnej Marka Sowę. Uznał on, że Tarnów to najbardziej węgierskie miasto w Polsce i w nim powinna znajdować się siedziba tej instytucji.

Przeciwko zagłosowało między innymi czterech posłów PiS z regionu tarnowskiego – Anna Czech, Józefa Szczurek-Żelazko, Urszula Rusecka oraz Włodzimierz Bernacki.

Decyzja o lokalizacji siedziby instytutu zapadła w ubiegłym roku i została ona podjęta przez premierów obu państw – tłumaczy poseł PiS Włodzimierz Bernacki. – Siedzibami tych dwóch instytutów będzie Budapeszt i Warszawa – stolice obu krajów. To decyzja zawarta pomiędzy premierami obu krajów ma walor bardziej istotnej i ważnej. Głosując w ten sposób zdecydowaliśmy, że to Warszawa a nie Tarnów będzie siedzibą. Co do przyjaźni węgierskiej w Tarnowie, nie podlega ona dyskusji – dodaje poseł.

Za instytutem w Tarnowie głosowali posłowie Wiesław Krajewski i Michał Wojtkiewicz.

Tarnowianie w zasadzie jednogłośnie uważają, że powstanie takiego instytutu w mieście byłoby dobrą inicjatywą. – To jest dobry pomysł. Jakby nie było, to tylko z tym krajem najlepiej współpracujemy i od zawsze. Generał Bem jest bohaterem Polski i Węgier, więc byłoby to poczesne miejsce tutaj. W ten sposób nawet miasto by się wypromowało. Dobra reklama dla miasta – dodają mieszkańcy.

Dodajmy że instytut ma przekazywać tradycję polsko-węgierską. Ma też wspierać współpracę między krajami w różnych dziedzinach. Jego roczny budżet to 6 milionów złotych.

Więcej o sporze wokół lokalizacji placówki w Pulsie Regionu.

Posłuchaj:
Włodzimierz Bernacki
Mieszkańcy
Grzegorz Golec
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy