Tarnowianka uwierzyła oszustom i straciła 30 tysięcy złotych

08.08.2018

59-letnia mieszkanka Tarnowa, w słuchawce telefonu usłyszała kobietę podającą się za policjantkę Centralnego Biura Śledczego Policji. Uwierzyła w wymyśloną akcję przeciwko hakerom internetowym i przelała na konto podane przez telefon 30 tys. złotych.

Przy tego typu zdarzeniach pojawia się pytanie dlaczego, pomimo tylu ostrzeżeń i apeli, seniorzy ciągle dają się nabrać?

Tarnowianie, z którymi rozmawiała reporterka RDN mówią, że starsi ludzie są łatwowierni i zbyt ufni. – Ci, którzy dzwonią, są przekonywający, a starsi ludzie mają miękkie serce. Miałem przypadek, że dzwoniono właśnie do mnie. Trzeba uważać. Mówię, że nie jestem zainteresowany i proszę nie dzwonić więcej. Ci ludzie często cały majątek zastawiają i mimo tego, że rodziny ostrzegają: nie odbieraj, nie wdawaj się w dyskusję, ale dziadziu, babcia nie da się przekonać – mówią.

Rzecznik tarnowskiej Policji, Paweł Klimek apeluje do mieszkańców, by z dużą ostrożnością podchodzić do tego typu telefonów. – Taki telefon, jeżeli odbierzemy – odłóżmy słuchawkę. Nawet jeśli przedstawia się jako policjant, policjant CBŚ czy jakiegokolwiek innego funkcjonariusza, wysłuchajmy jakie ma dane do przekazania. Odłóżmy słuchawkę i dokonajmy weryfikacji pod numerem wskazanym 997 lub jakiejkolwiek innej instytucji, która do nas dzwoniła. Dyżurny, który odbierze telefon będzie bardzo łatwo miał do identyfikacji – przestrzega rzecznik.

Jak dodaje rzecznik Policji, odzyskanie takich pieniędzy, nawet kilka godzin po transakcji, jest bardzo trudne.

Posłuchaj:
Mieszkańcy
Paweł Klimek
Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Wiesław Krajewski
play
Słowo za Słowo (NS)- Patryk Wicher
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN