Jak z tym pozyskiwaniem pieniędzy unijnych w Tarnowie?

31.01.2019

Jeden z tarnowskich radnych i ekonomista przeanalizował, ile miasto tak naprawdę w tym roku skorzysta z dofinansowania zewnętrznego do inwestycji.

Jego zdaniem miasto pod Górą św. Marcina wbrew powszechnym opiniom wcale nie jest liderem.

Jak tłumaczy dalej Tomasz Olszówka, na ponad 120 zadań w tym roku, tylko 16 jest dofinansowana z funduszy zewnętrznych, a Urząd Miasta stara się jeszcze o dołożenie pieniędzy do czterech innych inwestycji.

Jego zdaniem ma się to nijak do argumentu z zadłużaniem miasta, by korzystać z dofinansowań. – Cała ta analiza miała na celu sprawdzenie też, czy ten deficyt, który jest ogromny w skali miasta oraz narastający dług Tarnowa, mają uzasadnienie w argumencie, który jest często podnoszony, że trzeba miasto zadłużać, trzeba brać kredyty, ponieważ jest ostatni szansa na to, by pozyskiwać dofinansowania z Unii. Nie do końca jest tak, bo jednak zdecydowana większość tych projektów realizowana jest głównie z kredytów – komentuje Tomasz Olszówka.

Jak dodaje radny, w tym rozdaniu miasto powinno się bardziej postarać. – Miasto nie potrafi do końca – albo z jakichś powodów nie może – szerokim strumieniem pozyskiwać funduszy rządowych, takich w ogóle nie ma na liście. Są głównie projekty z RPO, natomiast ich skala pozostawia trochę do życzenia. Warto pokusić się o mocne starania, żeby tych dotacji było więcej, zwłaszcza w kontekście, że nie mamy dużych projektów rozwojowych.

Jak miasto odnosi się do komentarzy radnego koalicyjnego, które pojawiły się na portalu społecznościowym? Czekamy na stanowisko w tej sprawie.

Dodajmy, że zadłużenie miasta sięgnie na koniec roku ponad 519 milionów zł.

A dziś sesja tarnowskiego samorządu. Początek o 10.00.

Posłuchaj:
Tomasz Olszówka
Jadwiga Koziol, fot. Paweł Topolski
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy