Zakaz handlu w niedzielę? Polak potrafi i obejdzie, choć, jak się okazuje, nie jest bezkarny

15.07.2019

Przykładem jest podpisanie umowy z firmą kurierską czy wpis o przeważającej sprzedaży wyrobów tytoniowych. 

W taki sposób najczęściej ratują się firmy na terenie powiatu tarnowskiego – mówi Janusz Babiec z Okręgowej Inspekcji Pracy w Krakowie oddział w Tarnowie.

– Jeżeli te sklepy są otwarte w niedzielę, święta czy niektóre inne dni korzystają one z jednego z licznych wyłączeń od tego zakazu przewidzianego w ustawie o ograniczeniu handlu w w niedzielę, święta i niektóre inne dni. Najczęściej są to placówki pocztowe lub posiadają wpis do ewidencji działalności gospodarczej o przeważającym zakresie działalności jako sprzedaż tytoniu.

Sprzedaż w dni wolne od handlu może także prowadzić właściciel firmy z pomocą rodziny.

Z tym, że za słowem „rodzina” kryją się pewne nieścisłości.

– Pod pojęciem najbliższej rodziny rozumiemy żonę, dzieci czy rodziców danego przedsiębiorcy. Ten zakres nie obejmuje brata, siostry, kuzynów czy kuzynki. Kontrole stwierdzają świadczenie pracy przez takie osoby i pracodawca jest zdziwiony, że brat, siostra czy kuzynka nie mogą mu pomóc w handlu w niedzielę.

Od początku roku inspektorzy pracy na terenie powiatu tarnowskiego odnotowali tylko jeden przypadek złamania przepisu o zakazie handlu w niedzielę.

Jak dodaje inspektor Babiec, problem łamania tych zakazów dotyka większych miast, a także większych ośrodków turystycznych.

Kara za złamanie ustawy to grzywna od jednego do dwóch tysięcy złotych. Kiedy naruszone prawo jest po raz pierwszy, inspektorzy mogą przedsiębiorcę tylko pouczyć.

Posłuchaj:
Janusz Babiec
Katarzyna Antosz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Gabriela Kuca, Sebastian Szafarz
play
Słowo za słowo (M) - Stanisław Bukowiec
play
Słowo za słowo (NS) - Patryk Wicher
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30