Zamiast kredytu, obligacje – jest zgoda tarnowskich radnych

12.10.2019

Tarnowscy radni zgodzili się, żeby miasto, zamiast nowego kredytu, wyemitowało obligacje komunalne. Podczas nadzwyczajnej Sesji Rady Miasta, 10 radnych było za takim rozwiązaniem, 9 wstrzymało się od głosu.

Oznacza to, że władze miasta zwrócą się do banków, by te kupiły od Tarnowa obligacje w wysokości 50 mln zł. Pieniądze mają pójść na dokończenie rozpoczętych w mieście inwestycji. Prezydent Tarnowa Roman Ciepiela cieszy się z takiego obrotu sprawy.

– To jest dobra forma pozyskiwania funduszy zewnętrznych. Inną formą jest kredyt, ale tak naprawdę uzyskanie obligacji i kredytu są bardzo podobne. Chcę też podkreślić, że nie ma żadnego nowego kredytu, nie ma żadnych nowych wydatków. Te obligacje posłużą na sfinansowanie tych zadań, które od wielu lat są w naszym budżecie w wieloletniej prognozie finansowej i są dzisiaj realizowane, albo są na końcówce tej realizacji.

– Obligacje są dla Tarnowa korzystniejszą opcją niż kredyt – przekonuje Przewodniczący Komisji Ekonomicznej w Tarnowie, Sebastian Stepek.

– Dzisiaj w ten sposób finansuje się wiele samorządów. Jest niższe oprocentowanie, co oznacza tańszy koszt dla miasta, myślę, że zamkniemy się w 3 – 3,5, maksymalnie 4 procentach, dzisiaj kredyty w bankach komercyjnych są droższe. Poza tym ze względu na pewne zmiany w finansowaniu samorządów, związanie z niższymi wpływami z PIT-ów w przyszłym roku, banki same namawiają samorządy do tego, żeby finansować się poprzez obligacje.

– Jest w Tarnowie kilka rozpoczętych inwestycji, które wymagają finansowania jeszcze w tym roku – tłumaczy skarbnik miasta, Sławomir Kolasiński

– Trzeba tu wymienić przede wszystkim ul. Elektryczną, Spokojną, Lwowską, kończymy salę koncertową, jest ukończona Arena Tarnów Jaskółka. To te główne inwestycje, spośród ponad dwustu, które realizujemy, ale wymieniam te sztandarowe, które są ukończone, na ukończeniu lub będą kończone na początku 2020 roku.

Sceptycznie do pomysłu obligacji miejskich podchodzą jednak radni z klubu Prawo i Sprawiedliwość. Ryszard Pagacz mówi o obawach o finanse Tarnowa.

– Do końca nie jesteśmy przekonani co do tych argumentów, które zostały tu przedstawione. Cały czas z troską i zaniepokojeniem patrzymy na to wszystko, co dotyczy finansów miejskich i dlatego właśnie tak się zachowaliśmy. Nie chcieliśmy stać w poprzek i być przeciw, dlatego zdecydowaliśmy na naradzie, że wstrzymamy się od głosu i będziemy obserwować dalszy bieg wydarzeń.

Na spłatę obligacji miasto ma 12 lat. Jak podkreślają władze Tarnowa, potrzeby kredytowe w mieście, po dokładnej weryfikacji, zmniejszyły się ze 150 mln zł do 136 mln zł. W czerwcu Tarnów zaciągnął kredyt w wysokości 40 mln zł. 50 mln zł ma pochodzić z obligacji. Niewykluczone, że brakującą kwotę władze miasta także będą chciały zdobyć korzystając z obligacji.

O trudnej sytuacji finansowej miasta głośno zrobiło się kilka tygodni temu. Władze Tarnowa negocjowały z bankami możliwość uzyskania kredytu.

Posłuchaj:
Roman Ciepiela
Sławomir Kolasiński
Ryszard Pagacz
Sebastian Stepek
Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Stanisław Siadek, Renata Sobkowiak-Zabawa, ks. Marcin Gryzło
play
Słowo za Słowo (NS)- Artur Bochenek
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30