Zamieszanie wokół wypłat nauczycielskich

24.04.2019

Wielu dyrektorów szkół w kropce – nie wiedzą, czy mogą wypłacać nauczycielom pieniądze za czas strajku.

Jesteśmy w bardzo trudnej sytuacji i zostaliśmy bez pomocy prawnej. – Nie wiemy, co robić, a sytuacja jest napięta.

Takie i podobne komentarze pojawiają się ze strony dyrektorów tarnowskich szkół w sprawie wypłat, które już na początku przyszłego tygodnia muszą przelać nauczycielom.

Jak mówi Jerzy Feret, dyr. Zespołu Szkół Ekonomiczno – Gastronomicznych, oprócz Karty Nauczyciela, mają m.in. interpretację Regionalnej Izby Obrachunkowej w tej sprawie czy związków zawodowych, ale problem w tym, że zasadniczo się one różnią.

Żaden z tych dokumentów nie jest dla nas wiążący – dodaje Jerzy Feret.

– To wszystko nas bardzo martwi. Jeżeli każdy z dyrektorów szkoły będzie interpretował to po swojemu, to nie będzie to miało wiele wspólnego z pragmatyką prawną. To musi być zrobione dobrze, to są pieniądze, tu nie ma sentymentów. Wielu dyrektorów wysłało pismo do Urzędu Miasta po pewną podpowiedź, bo Urząd ma swoje służby prawne. Czekamy na pomoc. Jest tu odpowiedzialność i prawna, i karna, i finansowa. My nie chcemy nauczycielom dokuczać dodatkowo.

Tymczasem Urząd Miasta pieniądze na wypłaty przekazuje w całości do dyspozycji dyrektorów.

Bogumiła Porębska, dyrektor Wydziału Edukacji wyjaśnia, że Urząd nie jest pracodawcą i wypłaty leżą w gestii dyrektorów.

Na pytanie, czy dyrektorzy mogą wypłacić nauczycielom za zajęcia, których nie przeprowadzili, odpowiada, że nie ma takiej możliwości.

– Dyrektorzy złamią prawo, gdyby tak zrobili. Można zapłacić tylko na zasadzie wykonanej pracy. Nauczyciel wtedy nie świadczył pracy, zajęcia się nie odbyły. Żeby mieć wypłacone, jakieś zajęcia muszą się odbyć. Czy one będą takie same, np. polski za polski czy to będzie kółko recytatorskie, to już dyrektor z nauczycielami i rodzicami ustali, jak należy tego dokonać. Myślę, że dyrektorzy są bardzo świadomi tego, co należy zrobić.

ZNP mówi też o pewnych rekompensatach wypłat w formie dodatków motywacyjnych czy nagród. Co na to urzędnicy?

– To wszystko prawda, każda placówka ma swój własny regulamin wynagradzania nauczycieli, który jest zgodny z Kartą Nauczyciela. Jeżeli będą takie czynności do końca roku, to dyrektor może dać nauczycielowi nagrodę, może zwiększyć dodatek motywacyjny. Dyrektor ma jednak określoną pulę na dodatek motywacyjny, więc jeżeli jednej osobie zwiększy, to drugiej musi zmniejszyć. Nagroda jednak nie może być za strajk.

Jak mówi Iwona Oleksy, wiceprezes tarnowskiego oddziału ZNP, ten szuka rozwiązań prawnych dla dyrektorów.

Na razie jednym z łagodzących rozwiązań jest prośba do dyrektorów szkół o potrącanie w ratach nauczycielom, którzy strajkowali. Innym sposobem jest odliczenie tylko za nieprzepracowane w danym dniu godziny, a nie za każdy dzień.

Pojawiły się jednak glosy, że programy księgowe nie pozwalają na takie odliczenia – tłumaczy Iwona Oleksy.

Jeśli chodzi o organizowanie zajęć za te, które się nie odbyły, by w ten sposób nauczyciele nie mieli potrąceń, w wielu szkołach może to być trudne.

Jak tłumaczą dyrektorzy, wynika to z faktu, że nie wszyscy strajkowali, dodatkowo administracja szkoły też musiałaby w tym czasie pracować i musiałyby być na to dodatkowe środki – słyszymy od jednego z dyrektorów.

Inni dodają, że byłoby to możliwe, ale muszą mieć na to prawne przyzwolenie.

Posłuchaj:
Jerzy Feret
Bogumiła Porębska
Jadwiga Koziol
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy