Ile zarabiają prezesi miejskich spółek w Nowym Sączu?

02.06.2020

Przewodnicząca Rady Miasta Nowego Sącza Iwona Mularczyk skierowała interpelacje do prezydenta Ludomira Handzla z zapytaniem ile zarabiają sądeccy prezesi spółek. Działania przewodniczącej Rady Miasta Nowego Sącza związane są z oszczędnościami jakich potrzebuje miasto, prezydent rozpoczął działania z tym związane, jednak radna nie zgadza się z taką polityką.

Według przewodniczącej likwidacja części zajęć w Pałacu Młodzieży nie sprzyja rozwojowi miasta. Iwona Mularczyk apeluje o obniżki pensji prezesów spółek miejskich, co jej zdaniem mogłoby rozwiązać część problemów.

To nie w kulturze czy edukacji powinno się szukać oszczędności – dodaje Mularczyk.

– Zajęcia językowe zawsze były i uważam, że powinny być nadal, dlatego jeśli patrzymy przez pryzmat oszczędności w Nowym Sączu to na pewno nie powinniśmy szukać tutaj. Dlatego poruszyłam temat jak wyglądają zarobki u prezesów w spółkach miejskich i być może tutaj należy szukać oszczędności, a nie likwidować zajęcia dla dzieci i młodzieży.

Oszczędności, których szukają władze miasta związane są z ponad dwu miesięcznym zamrożeniem wielu sektorów gospodarki, w związku z pandemią, przez które znacznie ucierpiał budżet.

Z danych udostępnionych publicznie wynika, że prezesi sądeckich spółek zarabiają od 8 do nawet 22 tysięcy złotych miesięcznie.

Jak tłumaczy wiceprezydent Nowego Sącza Artur Bochenek wszyscy prezesi, którzy zostali zatrudnieni po rozpoczęciu kadencji Ludomira Handzla zostali przyjęci na takich samych warunkach jak było to za czasów poprzednika.

– Każdy prezes spółki, który został zatrudniony przez prezydenta Ludomira Handzla na swoim stanowisku zarabiał mniej, albo dokładnie tyle co poprzedni zarząd. Właśnie to jest tylko obraz tego, że taką sytuację wynagrodzenia jaką zastaliśmy takie wynagrodzenie prezesi zastali na sam porządek swojej pracy.

Przewodnicząca Iwona Mularczyk zaznacza, że jednak wypłata mimo wszystko jest za wysoka i oszczędzanie na dzieciach nie jest dobrym rozwiązaniem

– Szkoda, aby mówić tutaj o likwidacji z jednej strony zajęć językowych, a tutaj zarobki prezesów, które nie są na prawdę małe i można by było tutaj szukać oszczędności i może też zarobki nie są adekwatne do tego czym zajmują się prezesi.

Wynagrodzenie zdaniem Artura Bochenka jest adekwatne do osiągnięć. Część nowych prezesów miała pozyskała duże fundusze z zewnątrz.

– Mogę dać tylko jednej przykład obecny zarząd MPEC pozyskał w ciągu jednego roku więcej pieniędzy niż poprzedni zarząd pozyskał przez siedem lat, pieniędzy zewnętrznych na modernizacje sieci, na budowę kotła biomasowego i tak dalej. Dobra praca, ściąganie pieniędzy zewnętrznych skutkuje dobrym wynagrodzeniem.

Mieszkańcy po opublikowaniu danych na temat zarobków prezesów komentują w Internecie poszczególne przypadki. Jednym z najczęściej przywoływanych jest prezesura Anny Bednarczyk-Maśko z Sądeckiej Infrastruktury Miejskiej. Podczas likwidacji spółki otrzymała ona taką samą wypłatę jak w momencie, gdy spółka prężnie działała, a w marcu kiedy całkowicie SIM został zlikwidowany, otrzymała dodatkowo 15 % swojego stałego wynagrodzenia czyli ponad 10 tyś złotych. W tym przypadku ratusz tłumaczy, że Anna Bednarczyk-Maśko najprawdopodobniej otrzymała dodatek, w momencie wykonywania równocześnie dwóch funkcji – likwidatora SIM i p.o. dyrektora MOK-u.

Posłuchaj:
Karolina Średnicka, fot. Sądeckie Wodociągi
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Roman Łucarz
play
Słowo za słowo (M) - Edward Czesak
play
Słowo za Słowo (NS)- Marek Kwiatkowski
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN