Modlitwa o beatyfikację w rocznicę śmierci ks. Jana Czuby [ZDJĘCIA]

27.10.2018

Ponad tysiąc trzysta osób modliło się w Bobowej o beatyfikację ks. Jana Czuby. Członkowie Róż Różańcowych z całej diecezji wzięli udział w spotkaniu misyjnym. Odbyło się ono w dwudziestą rocznicę śmierci tarnowskiego misjonarza.

Na miejsce spotkania wybrano Bobową, bo to jedyna parafia, w której ks. Czuba  spędził pierwsze cztery lata swojego kapłaństwa. Mieszkańcy dobrze go pamiętają.

– To był wspaniały, dobry człowiek, oddany młodzieży, często zabierał młodych w góry – opowiadają ci, którzy go znali.

Do Bobowej przyjechali także przyjaciele ks. Jana Czuby. Rodak ks. Jan Wnęk od lat modli się o beatyfikację męczennika i zachęca do tego kolejne osoby.

– Miesiąc tylko modliłem się o zbawienie ks. Jana, a od tego czasu modlę się o jego beatyfikację. Wiem, że jeżeli taka będzie wola Pana Boga to kiedyś będziemy mogli go czcić jako błogosławionego Kościoła – podkreśla.

Mszy św. w szkole w Bobowej przewodniczył bp Leszek Leszkiewicz. W homilii biskup zadał kapłanom, siostrom zakonnym i świeckim kilka pytań. – Czy kochasz Kościół, swoją parafię, sąsiadów, co mnie łączy z parafią, co parafia ma z mojej obecności w niej? Jak będziemy wzruszać ramionami i oglądać się na siebie to zostaniemy skansenem – dodał.

– Niech to spotkanie, któremu patronuje ks. Jan obudzi w nas miłość do Kościoła – mówił w Bobowej bp Leszek Leszkiewicz.

–  Kościół będzie piękny, jeśli my w nim podejmiemy te powołania, którymi Jezus nas obdarzył. Nie jesteś bezużyteczny. Jezus dał ci powołanie i w sposób najpiękniejszy powinno ono się realizować w twojej parafii – dodał.

Biskup Leszek Leszkiewicz zwrócił uwagę na trzy elementy, które są  konieczne i potrzebne, aby parafie tętniły życiem, oprócz modlitwy,  ewangelizacja a także osobiste świadectwo.

– Potrzebne jest czytelne świadectwo, nie schowane. Ks. Jan jest dla nas bardzo czytelnym znakiem, by nie bać się przyznawać do tego, że należymy do Chrystusa, nie bać się realizować tego powołania, którym zostaliśmy obdarzeni, tam gdzie toczy się nasze codzienne życie – mówił w homilii. Msza św. była transmitowana przez radio RDN.

Ks. Stanisław Morańda, przyjaciel misjonarza i jego kolega z seminarium mówi radiu RDN, że ks. Czuba miał świadomość, że na jego misji jest niebezpiecznie, ale po urlopie w Polsce chciał wracać do Konga.

– Usłyszałem z jego ust, że musi wracać. Przewidywał, że może być różnie, bo mówił, że jeśli zginie w Afryce to pójdzie do nieba – wspomina ks. Morańda.

Tarnowski misjonarz został zamordowany w Loulombo w Republice Konga. Grupa rebeliancka, która wtedy wtargnęła na teren misji żądała od ks. Jana Czuby broni, ponieważ  był on  zaangażowany w proces rozbrojenia podczas rebelii. Kapłan powiedział, że jej nie ma. Wtedy jeden z napastników oddał dwa strzały w kierunku misjonarza.

Posłuchaj:
Mieszkańcy Bobowej
Bp Leszek Leszkiewicz
Ks. Jan Wnęk
Ks. Stanisław Morańda
Ewa Biedroń
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy