Dreszczowiec w Tarnowie szczęśliwszy dla gości

09.02.2020

Stawiana w roli faworyta drużyna z Kalisza, po bardzo emocjonującym meczu pokonała tarnowskich szczypiornistów dopiero po karnych.

W to spotkanie gospodarze nie weszli jednak zbyt dobrze. Pierwszą bramkę podopieczni trenera Marcina Markuszewskiego zdobyli dopiero w 9 minucie. Rzut karny wykorzystał Wojciech Dadej. Pierwszy raz z gry bramkarza Energi MKS-u pokonał dobrze dysponowany tego dnia Rennosuke Tokuda. Oba zespoły popełniały sporo błędów w ofensywie. Pochwalić należy za to obu bramkarzy – Małeckiego i Zakrete, którzy pierwszą połowę kończyli z niemal 50% skutecznością. Do przerwy na tablicy świetlnej widniał wynik 8:9.

Początek drugiej połowy przebiegał pod dyktando gości. Na trzy minuty przed końcem kaliszanie prowadzili czteroma bramkami. Wtedy do głosu zaczęli dochodzić tarnowianie. Na 30 sekund przed końcem gospodarze wyszli na prowadzenie dzięki trafieniu Wojciecha Dadeja. Wszystko wskazywało na to, że Grupa Azoty wygra ten mecz. W ostatnich sekundach spotkania rzut Kniaziewa obronił Małecki, ale do remisu strzałem ostatniej szansy doprowadził Dzianis Krycki.

Rzuty karne lepiej wykonywali goście. Wynik meczu niecelnym strzałem rozstrzygnął Jakub Kowalik. Grupa Azoty Tarnów pozostała na ostatnim miejscu w ligowej tabeli.

Tarnowianie już w najbliższą sobotę rozegrają arcyważny mecz. Na wyjeździe zmierzą się z dwunastym w tabeli Piotrkowianinem Piotrków Trybunalski. Pierwszy gwizdek punktualnie o 18.

rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Arkadiusz Mikuła
play
Słowo za Słowo (NS)- Marek Kwiatkowski
ZGŁOŚ
interwencje
REKLAMA
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN