Sandecja znów zwycięska

13.04.2019

W spotkaniu 28. Kolejki Fortuna 1 Ligi, podopieczni Tomasza Kafarskiego pokonali Podbeskidzie Bielsko – Biała. Była to druga z rzędu wygrana u siebie zespołu z Nowego Sącza.

Pierwsze minuty należały do ekipy z Nowego Sącza, która znacznie częściej była na połowie rywala i liczyła na ich błędy. W trzeciej minucie jeden, który sprokurował Jończy, mógł dać bramkę, ale zabrakło tylko dobrego wykończenia akcji. Bielszczanie zaatakowali dopiero 7 minut później. Wtedy minimalnie po główce z najbliższej odległości pomylił się Kostorz. Po chwili o kilka centymetrów z rzutu wolnego pomylił się Kozak. Czas mijał, a Sandecja coraz bardziej skupiała się na obronie i liczyła na kontry.

W 24. minucie znów byli bliscy straty bramki, tym razem po odważnym wejściu Sabali i strzale przy lewym słupku, który wybronił Kozioł. 480 sekund później było jednak 1-0 dla gospodarzy. Kun popędził w kontrataku prawym skrzydłem, podał do Ogorzałego na 20. metrze, a młody Sądeczanin obsłużył będącego w polu karnym Klichowicza. Gracz z numerem 91 jedynie dołożył nogę, a Fabisiak nie miał żadnych szans na interwencję. Na 5 minut przed końcem pierwszej połowy z 18. metra uderzał Ogorzały, tym razem bramkarz gości pewnie wyłapał lecącą piłkę.

Drugą połowę lepiej zaczęli „Górale”. To oni byli częściej przy piłce i groźnej atakowali. W 49. minucie uderzeniem zza pola karnego Kozioła nie był w stanie pokonać Gach. Bramkarza Podbeskidzia po chwili do pracy zmusił Chmiel po szarży z prawej strony. Nie trzeba było kilkuset sekund, żeby akcja przeniosła się pod drugą bramkę, a tam golkiper Sandecji musiał bronić mocne kopnięcie w wykonaniu Kostorza.

Sądeczanie nie odpuszczali jednak, jak mogłoby się z poprzednich słów wydawać. W 62. minucie po dośrodkowaniu z lewej strony z rzutu rożnego, minimalnie pomylił się Piter-Bucko, który na 5. metrze uderzał głową. Później gra robiła się spokojniejsza, ale też bardziej agresywna. Na 13 minuty przed końcem jednak Kun został sfaulowany pod bramką rywali przez Palavandishviliego, a sędzia Gąskorowski nie miał złudzeń – przyznał rzut karny. Piter-Bucko wykorzystał go pewnym strzałem przy prawym słupku. Bramkarz rzucił się w przeciwną stronę.

Ekipa Krzysztofa Brede nie poddawała się i szukała szczęścia w stałych fragmentach gry. W 85. minucie nieznacznie głową spudłował Jaroch po wrzutce z lewego narożnika boiska. W doliczonym czasie gry Mariusz Gabrych uderzył zza pola karnego w pewny do obrony sposób dla Fabisiaka.

Sandecja Nowy Sącz – Podbeskidzie Bielsko-Biała 2-0 (1-0)

Bramki: Mateusz Klichowicz 32’, Michal Piter-Bucko 79’

Żółte kartki: aValerijs Sabala

Sandecja: Marek Kozioł – Dawid Szufryn, Michal Piter-Bucko, Marcin Flis – Damian Chmiel, Grzegorz Baran, Bartłomiej Kasprzak, Maciej Małkowski (75’ Dawid Flaszka), Dominik Kun – Kamil Ogorzały (90+1’ Hubert Maślanka), Mateusz Klichowicz (86’ Mariusz Gabrych).

Podbeskidzie: Wojciech Fabisiak – Bartosz Jaroch, Kamil Wiktorski, Dominik Jończy, Kacper Gach – Kacper Kostorz, Michał Rzuchowski (82’ Przemysław Mystkowski), Guga Palavandishvili, Adrian Rakowski (75’ Marko Roginić), Miłosz Kozak (37’ Przemysław Płacheta) – Valerijs Sabala.

Sędziował Konrad Gąsiorowski (Biała Podlaska).

Krzysztof Rosłoński, Zdj. Jarosław Para, MKS Sandecja S.A.
Udostępnij:
ZGŁOŚinterwencję
Co?
Gdzie?
Kiedy?
Patronat radia rdn
regionalne wiadomości sportowe
sport.
rdn.pl
MAGAZYN
żużlowy
rdn_f polecamy