Trudna sytuacja mieleckich szczypiornistów. Porażka bochnian na koniec ligi

09.05.2019

SPR Stal Mielec bez wygranej na własnym parkiecie w rundzie play-out w PGNiG Superlidze piłki ręcznej mężczyzn. Tym razem drużyna z Podkarpacia uległa w starciu z MKS Kalisz 23:29.

Przed spotkaniem doszło do roszady na ławce trenerskich ekipy z Mielca. Po czternastu pojedynkach w roli trenera, podziękowano za pracę Michałowi Przybylskiemu, oddając losy drużyny dotychczasowemu jego asystentowi Marcinowi Basiakowi. Nowy trener nie odmienił zespołu, Stali przytrafił się przestój w pierwszej połowie, który okazał się decydujący dla losów spotkania. Mielczanie musieli sobie radzić bez kontuzjowanych Michała Wypycha i Wiktora Jędrzejewskiego, do gry gotowi byli za to rekonwalescenci Daniel Dutka i Tomasz Grzegorek. Obaj nie odmienili drużyny, a drugi z nich na 10 minut przed końcem zobaczył czerwoną kartkę za powalenie rywala na parkiet. Drużyna z Kalisza jest właściwie pewna utrzymania, zdecydowanie prowadzi w tabeli i potrzebuje jednego punktu, by oficjalnie zapewnić sobie spokój. Stal z kolei nadal ostatnia, z aż pięcioma oczkami straty do miejsca barażowego. Nadzieją jest chyba wyłącznie słabsza forma Arki, która poniosła w Szczecinie wstydliwą porażkę 14:39.

Bramki dla mieleckiej drużyny zdobyli: Krępa 5, Wołyncew 4, Krupa i Rutkowski po 3, Kornecki, Sarajlić i Wilk po 2 oraz Grzegorek i Mochocki po 1.

Wiele wyjaśni najbliższy pojedynek SPR Stali Mielec, która zmierzy się w Gdyni z miejscową Arką. W przypadku porażki, ekipa z Podkarpacia pożegna się z rozgrywkami PGNiG Superligi.

W drugiej lidze piłki ręcznej mężczyzn pojedynkiem z Grunwaldem Ruda Śląska, zespół MOSiRu Bochnia zakończył sezon. Rywalizacja w pierwszej połowie była bardzo zacięta, a na przerwę drużyny schodziły przy remisie 14:14. Po zmianie stron przez pięć minut gospodarze nie zdobyli ani jednej bramki, zaś rywale zdobyli ich aż 5. Mimo tego bochnianom udało się odrobić straty, jednak w ostatnich minutach znów przewagę zyskali goście. Na 32 sekundy przed końcem spotkania przy prowadzeniu graczy Grunwaldu 30:29, Iwo Stopczyński nie trafił rzutu karnego i porażka na koniec sezonu stała się faktem. Sprawia to, że MOSiR Bochnia kończy rozgrywki na siódmym miejscu.

Bramki w tym spotkaniu dla zespołu z miasta soli zdobyli: Janas 7, Lubowicki 5, Stopczyński, Gabiga, Pamuła, Magiera i Dziedzic po 3 oraz Dobrzański 2.

rdn_f TV
play
Słowo za Słowo (M) - Wiesław Frys
play
Słowo za Słowo (M) - Andrzej Potępa
play
Słowo za słowo (NS) - Jerzy Leszczyński
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN
Magazyn żużlowy
w każdy wtorek o 16.30