Region sadecki: Prolog Starosadeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej [ZDJECIA]

03.07.2017

 

Koncert „Pietas et litterae: muzyka kolegium pijarskiego w Podolincu” dal przedsmak tego, co w ciagu rozpoczynajacego sie tygodnia czeka nas w ramach 39. Starosadeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej. Podczas slowackiego Prologu Festiwalu niezwykly koncert , dlugo oklaskiwany przez polsko-slowacka publicznosc, dala  Capella Cracoviensis. Teraz pozostaje juz tylko niecierpliwe oczekiwanie na srodowe (5 lipca) otwarcie „muzycznej podrózy w czasie”.

W tym roku Starosadecki Festiwal Muzyki Dawnej siega do srodkowoeuropejskiej tradycji muzycznej, prezentujac bogate zbiory z Podolinca, Kromieryza, Pragi, Krakowa i Wiednia. Muzyka szesciu stuleci zabrzmi (5-9 lipca) w urokliwych starosadeckich swiatyniach: kosciele Trójcy Swietej (zwanym tez kosciolem sióstr klarysek) oraz kosciele sw. Elzbiety. Wzorem dwóch ubieglorocznych edycji Prolog Festiwalu zorganizowano na Slowacji. Tym razem po Lewoczy (2015) i  Bardejowie (2016) – w Podlincu.

Zdawaloby sie, ze niepozorne, zaniedbane nieco dzis miasteczko na trasie do Preszowa nie skrywa muzycznej tajemnicy sprzed wieków. Ale to bardzo mylace przypuszczenie, bowiem Podoliniec ma wielkie znaczenie dla kultury muzycznej naszego regionu. Historycznie miasteczko zwiazane bylo z Polska, w której granice wchodzilo przez kilka wieków do 1796 roku, a prawa lokacji udzielil mu w 1244 ksiaze krakowsko-sandomierski Boleslaw Wstydliwy, maz sw. Kingi (w podolinskim kosciele znajduje sie jej obraz), fundatorki klasztoru sióstr klarysek.  To tutaj w polowie XVII Stanislaw Lubomirski ufundowal klasztor pijarów, który szybko stal sie znaczacym centrum nauki i kultury. Duchowosc pijarów dobrze wyrazala dewiza Pietas et litterae, czyli Poboznosc i nauka. Tu w XVII wieku habit przywdzial swiety Stanislaw Papczynski z Podegrodzia (w ubieglym roku Slowacy ufundowali mu tablice przy drzwiach klasztoru z okazji kanonizacji), zas pól wieku pózniej zalozyciel Collegium Nobilium – Stanislaw Konarski. I jak nie wierzyc w te maksyme?

Na zaprezentowanie muzykaliów z Podolinca zdecydowal sie prof. Marcin Szelest, dyrektor artystyczny SFMD.

W Podolincu poza kosciolem parafialnym i nieco zapuszczonym klasztorem nie ma przeciez nic godnego uwagi – zwykla niewielka miejscowosc, chociaz wciaz ladna. Ale w XVIII wieku Podoliniec byl jednym z glównych osrodków dzialalnosci pijarów. W miejscowym kolegium ksztalcono mlodziez z calej Polski i utrzymywano preznie dzialajaca kapele muzyczna. Zostalo po niej mnóstwo rekopisów muzycznych, dzisiaj przechowywanych w archiwum niedaleko Bratyslawy. Mozna wrecz powiedziec, ze Podoliniec tetnil wówczas zyciem, ze i tam bilo „serce Europy”. Natomiast od czasów rozwiazania kolegium pijarów nikt nie gral tam tej muzyki, nikt dotychczas nie zorganizowal koncertu, który by przypominal o muzycznej przeszlosci tego miasteczka. Nie jestem nawet pewien, czy dzisiejsi mieszkancy Podolinca maja jej swiadomosc; byc moze czas to zmienic, stad pomysl, aby prolog festiwalu odbyl sie wlasnie tam – a jest to zaledwie kilkadziesiat kilometrów od Starego Sacza… – zastanawia sie prof. Marcin Szelest.

Slowacy nie zawiedli. Do kosciola Wniebowziecia Najswietszej Maryi Panny obok sadeckiej publicznosci zasiedli mieszkancy Podolinca.

Do dla nas wielkie wyróznienie, bo takiego koncertu jeszcze nigdy u nas nie bylo. Wiemy, ze nasz klasztor redemptorystów, a dawniej pijarów, ma bardzo bogate kulturalne tradycje, ale nie prezentowalismy dotychczas tego muzycznego dorobku. Cieszymy sie z takiej promocji miasta – mówi Daniel Marhevka, burmistrz Podolinca.

W barokowym kosciele, usytuowanym w centrum Podolinca, Capella Cracoviensis, pod kierownictwem Jorge Jimeneza, zagrala ponad godzinny koncert zlozony z XVIII-wiecznych utworów zarówno kompozytorów dzialajacych w kolegium pijarów, jak i muzyki powstalej na zamówienie tutejszego osrodek. Szybko okazalo sie, ze wnetrze swiatyni ma swietna akustyke…

Zaparlo mi dech i nie chce przenosic sie do rzeczywistego swiata. Pierwszy raz slucham czesci tych utworów i jestem pelen podziwu zwlaszcza dla konczacej wystep mszy. Wirtuozeria gry polaczona ze znakomita akustyka pomieszczenia, co pozwalalo slyszec najcichsze piano, czy to w spiewie czy solach poszczególnych instrumentów, w calym kosciele. Bardzo, bardzo piekny koncert – zaznacza Jan Kloskowski z Nowego Sacza.

Przezycia sa niesamowite, az nie chce sie wierzyc, ze nie sa tu organizowane podobne koncerty – dodaje sadeczanka Maria Jurczak-Bieniek.

Goszczaca od poczatków Starosadeckiego Festiwalu Muzyki Dawnej, Capella Cracoviensis, dostarczyla publicznosci niecodziennych wrazen estetycznych, za co ta odwdzieczyla jej sie kilkuminutowa owacja na stojaco. Po koncercie dlugo jeszcze dyskutowano nad mistrzowsko wykonana (i skomponowana!) Missa solemnis, zwiazanego z kapela lwowskich dominikanów, Leopolda Pycha. W srode (5 lipca) o godz. 19.30 w kosciele sw. Elzbiety festiwal zostanie oficjalnie otwarty koncertem Muzyka osiemnastowiecznej Pragi w wykonaniu czeskiego zespolu Musica Florea. Wczesniej o godz. 17 organizatorzy zapraszaja do festiwalowego ogródka na spotkanie z wykonawcami.

Posluchaj publicznosci:

 

Janusz Bobrek

Wydawca
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Roman Ciepiela
play
Słowo za słowo (M) - Sławomir Paterek
play
Słowo za słowo (NS) - Magdalena Majka
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN