Jesienny Festiwal Teatralny w tym roku odbędzie się w Starym Sączu. Nowosądecki MOK ma swoją propozycję

11.02.2020

Zamiast jednej będą dwie. Jesienny Festiwal Teatralny i Nowosądecka Jesień Teatralna. To imprezy jakich możemy spodziewać się na Sądecczyźnie już w październiku. Pierwsza z nich mimo, że od lat związana była z Nowym Sączem tym razem odbywać będzie się w grodzie św. Kingi. Druga, jak sama nazwa wskazuje, będzie wypełniać pustkę, która mogłaby powstać na afiszach nowosądeckiej jednostki kulturalnej. Całe zamieszanie wiąże się ze zmianami personalnymi w Miejskim Ośrodku Kultury, które przyszyły tu razem z nowymi władzami miasta.

Nowy Sącz będzie mieć nowy festiwal teatralny. Dotychczasowa impreza organizowana w Miejskim Ośrodku Kultury przenosi się do Starego Sącza. W jej miejsce nowe władze tej jednostki kulturalnej zamierzają utworzyć podobne wydarzenie, jednak o innym wymiarze. Organizacją od strony merytorycznej ma zająć się specjalna grupa pracowników MOK, a oferta ma być kierowana do różnych grup wiekowych – zapowiedział nowy dyrektor Dawid Lisos.

– Festiwal będzie też okazją do przypomnienia bądź też zapoznania całego miasta ale też mieszkańców z postaciami, które żyją w Nowym Sączu, ale są postaciami światowego formatu.

Dotychczas tylko 1/3 biletów była dostępna dla mieszkańców, pozostała część trafiała do sponsorów i instytucji współpracujących z MOK-iem. To sprawiało, że co roku tuż po ogłoszeniu sprzedaży biletów przed budynkiem Miejskiego Ośrodka Kultury ustawiały się ogromne kolejki. Według zapowiedzi w tym roku w repertuarze Festiwalu ma znaleźć się więcej przedstawień, a sprzedaż biletów będzie odbywać się też przez Internet. To ma pomóc w rozwiązaniu tego problemu.

Festiwal ma nie zamykać się tylko w murach MOK-u, ale ma wyjść też na ulice.

Dlaczego w ogóle konieczne było zorganizowanie nowego festiwalu?

Jak tłumaczono w trakcie konferencji, która odbyła się w sądeckim ratuszu, Jesienny Festiwal Teatralny do tej pory był organizowany przez Stowarzyszenie Animatorów Kultury. To jemu przez lata MOK zlecał organizację wydarzenia – wyjaśnia Marcin Poręba, dyrektor wydziału Komunikacji Społecznej i Kultury w Nowym Sączu. Jedynie oni mają prawo do wykorzystania takiej nazwy, podobnie jeśli chodzi o nazwę teatru działającego przez lata w MOK-u.

Prawa do nazwy Teatru Robotniczego zostało zastrzeżone przez Stowarzyszenie Animatorów Kultury w kwietniu zeszłego roku. W tym samym czasie zostały zastrzeżone prawa do festiwalu jesiennego. Jeżeli chodzi o festiwal my mamy nową propozycję, natomiast jeżeli chodzi o Teatr Robotniczy, chcemy, żeby był silnie związany z Miejskim Ośrodkiem Kultury.

Prezes Stowarzyszenia Animatorów Kultury Edward Czoch przekonuje, że powód rozdziału był zupełnie inny. To Nowy Sącz chciał zorganizować własny festiwal, pod podobna nazwą, ale nie chciał współpracy w tym zakresie.

– Stowarzyszenie Animatorów Kultury było współorganizatorem Jesiennego Festiwalu Teatralnego od ponad dwudziestu lat, chcieliśmy to kontynuować, ale Miejski Ośrodek Kultury nie był zainteresowany. Zaczęliśmy szukać partnerów i znaleźliśmy w Starym Sączu.

Jak dodał Janusz Michalik, który z sądeckim MOK-em pożegnał się już kilka miesięcy temu, w przekazach ratusza pojawiają się przekłamania.

– To nieprawda, że Stowarzyszenie Animatorów Kultury zastrzegło sobie prawa do nazwy Jesiennego Festiwalu w kwietniu ubiegłego roku. To zastrzeżenie zostało dokonane troszkę wcześniej bo w 2003 roku. Podobna sprawa była z Teatrem Robotniczym, więc to jest przekłamanie.

Obydwa festiwale mają odbyć się w październiku. Szczegółowy repertuar będzie do tego czasu dogrywany.

Posłuchaj:
Dawid Lisos
Marcin Poręba
Edward Czoch
Janusz Michalik
Maria Mółka, Karolina Średnicka
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Józefa Szczurek-Żelazko
play
Słowo za słowo(NS) - Benedykt Polański
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN