Karetka musiała przedzierać się przez zaśnieżoną drogę. Nie udało się uratować 60-latka

07.02.2020

Nie udało uratować się mężczyzny, który zasłabł w swoim domu w Wierchomli Wielkiej. 60-latek zmarł mimo udzielanej mu pierwszej pomocy przez siostrę oraz służby ratunkowe, które docierały na miejsce w trudnych zimowych warunkach.

Jako pierwsi do domu mężczyzny dotarli ochotnicy z OSP Piwniczna, tuż po nich ratownicy krynickiej grupy GOPR, posiadający odpowiedni sprzęt do szybkiego przemieszczania się po górach. Następnie na miejsce dotarła karetka pogotowia, która pomimo ciężkich warunków atmosferycznych, dotarła na miejsce w regulaminowym czasie.

Sytuacja wyglądała w ten sposób, że zgłoszenie było godzina 15:33, przybycie na miejsce 15:54. Wziąwszy pod uwagę fakt dotarcia w terenie poza miastem do miejsca zdarzenia, a wziąwszy pod uwagę jeszcze warunki atmosferyczne, które panowały w tym dniu, przyjechaliśmy w przepisowym dwudziestominutowym czasie – wyjaśniała Bożena Hudzik, dyrektor sądeckiego Pogotowia Ratunkowego.

Sytuacje kiedy razem z karetką pogotowia na pomoc mieszkańcom górskich przysiółków rusza też GOPR zdarzają się często. Tym razem na ratunek ruszyli też strażacy ochotnicy.

Posłuchaj:
Bożena Hudzik
Wydawca, Łukasz Raczkowski
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za Sowo (M) - Piotr Chęciek
play
Słowo za słowo (NS) - Piotr Ryba
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN