Mężczyzna z odmrożeniami zgłosił się do noclegowni

27.02.2018

Dyrekcja tarnowskiego schroniska wezwała karetkę do mężczyzny, który zgłosił się do noclegowni. Miał odmrożone palce i trafił do szpitala.

Ostatnią noc w Domu dla Bezdomnych Mężczyzn spędziło w sumie 105 osób: w schronisku 83, a w noclegowni 22. W nocy Straż Miejska przywiozła do placówki dwie osoby. Wykorzystany jest każdy kąt, schronisko jest przepełnione.

Przy tak dużych mrozach osoby bezdomne mogą także w dzień ogrzać się w świetlicy, która jest dla nich otwarta przy ul. Prostopadłej 9a. Warunek jest jeden – trzeba być trzeźwym.

Ci, którzy korzystają ze schroniska cieszą się, że znaleźli ciepły kąt. – Warunki są bardzo dobre. Straż Miejska, Policja i dyrektor robią wszystko, żeby były miejsca. Mnie tu jest bardzo dobrze. Wydaje mi się, że każdy powinien mieć takie zdanie – mówią bezdomni.

Nikt nie zostanie bez pomocy – zapewnia Jerzy Maślanka, dyrektor Domu dla Bezdomnych Mężczyzn Caritas Diecezji Tarnowskiej.

Tymczasem bieganie przy niskich temperaturach mogło skończyć się tragicznie dla 60-letniego tarnowianina. Stracił on przytomność podczas Biegu Pamięci Żołnierzy Wyklętych. Na szczęście w pobliżu znaleźli się dwaj policjanci z tarnowskiej drogówki.

Starszy sierżant Marek Bachara oraz sierżant sztabowy Mirosław Piaskowy natychmiast udzielili mu pomocy.

Ponieważ mężczyzna nie oddychał, policjanci na zmianę prowadzili masaż serca. Po około 10 minutowej akcji, przywrócili mu oddech. Mężczyzna został zabrany do szpitala.

Posłuchaj:
Bezdomni
Ewa Biedroń
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Pomagamy i chronimy
play
Słowo za słowo (M) - Wiesław Krajewski
play
Słowo za słowo(NS) - Jan Kotarba
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN