Mieszkańcy Gabonia nie chcą nadajnika 5G

15.05.2020

Wchodząca obecnie do Polski sieć 5G budzi spore emocje, często skrajne. Część zainteresowanych uważa, że to zwyczajna konsekwencja rozwoju techniki, inni widzą tu zagrożenia, obawiając się skutków natężenia fal z nadajnika, które według nich mogą być szkodliwe dla zdrowia.

Także w Gaboniu na terenie gminy Stary Sącz wielu mieszkańców niepokoi się, że taka inwestycja może u nich się pojawić. Z ich relacji wynika, że u stóp Przehyby planowana jest budowa nadajnika 5G przez jedną z sieci telekomunikacyjnych, co budzi kontrowersje i opór mieszkańców.

Wątpliwości i nieufność mieszkańców Gabonia budzi sam fakt, że maszt ma być budowany wokół ich domostw bez żadnej konsultacji. Akcję zbierania podpisów sprzeciwu zainicjowały mieszkanki przysiółka Wilkówka, gdzie stanąć ma ponad 50-metrowa konstrukcja – mówi sołtys Gabonia Maria Król.

Po prostu to, co mi zgłaszali mieszkańcy, że nikt z nimi nie ustalał. I o to właśnie pisały jakieś petycje, w obawie o to żeby po prostu tego przekaźnika nie było, tego 5G.

Protest podpisany przez mieszkańców Gabonia trafił do burmistrza i Rady Miejskiej w Starym Sączu oraz do Starostwa Powiatowego w Nowym Sączu.

Jacek Lelek, burmistrz Starego Sącza mówi, że jeśli będzie taka potrzeba, to odpowiedni wydział będzie badał sprawę i podejmie, według prawa, odpowiednią decyzję środowiskową. Problem jednak w tym, że oprócz protestu mieszkańców Gabonia do starosądeckiego urzędu miasta nie trafił do tej pory żaden dokument informujący władze gminy o planowanej inwestycji, więc trudno jest obecnie odnieść się do tej sytuacji – podkreśla włodarz.

– Jeżeli chodzi o gminę Stary Sącz, żadne postępowanie w naszym urzędzie się nie toczy w sprawie masztu i żadnej infrastruktury jeżeli chodzi o Gaboń. W przypadku przedsięwzięć, które mogą oddziaływać znacząco na środowisko, wymagana jest ocena środowiskowa. Gdyby takie przedsięwzięcie miało mieć miejsce na terenie naszej gminy, to takie oceny dokonywałby tutejszy urząd – dodaje Jacek Lelek zaznaczając, że przed ewentualną budową masztu to właśnie gmina musi wydać decyzję środowiskową.

Na bieżąco sprawę monitoruje też Marek Kwiatkowski, starosta nowosądecki, do którego również dotarł protest mieszkańców z Gabonia. Starosta mówi nam, że jeśli mieszkaniec działki, na której w przyszłości może stanąć maszt zgodził się na taką inwestycje, to prawo nie może mu tego zabronić. Starosta w takiej sytuacji także musi wydać, ale pozwolenie na budowę. Samorządowiec mówi, że rozumie mieszkańców, ale chce, aby w temacie ewentualnego wpływu masztu na zdrowie mieszkających wypowiedzieli się fachowcy.

– Jeżeli mieszkańcy czują zagrożenie, no to mają prawo protestować, mają prawo się bronić, jeżeli rzeczywiście to oddziaływanie jest szkodliwe, bo trudno mi tutaj jest twierdzić czy ono jest szkodliwe czy nie. Są eksperci, którzy oceniają tego typu inwestycje – podkreśla.

Według prawa sprzeciw mieszkańców nie może zablokować inwestycji. Jeśli nie będzie ona zagrażać środowisku oraz nie będzie sprzeczna z miejscowym planem zagospodarowania przestrzennego, samorządy nawet jeśli nie chcą nie mogą odmówić inwestorowi.

Posłuchaj:
Maria Król
Jacek Lelek
Marek Kwiatkowski
Łukasz Raczkowski
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Kazimierz Koprowski
play
Słowo za słowo(NS) - Artur Czarnecki
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN