Mieszkańcy Szczawy nie chcą iść po status uzdrowiska razem z Kamienicą [ZDJĘCIA]

23.03.2018

Mimo, że zdania są tu podzielone, to zdecydowana większość chce, by sama Szczawa zyskała taki status. Skąd ten podział? O uzdrowisku w tej części powiatu limanowskiego mówi się już od prawie 90 lat. Jednak ani w przeszłości, ani teraz nie ma na to pełnej zgody ludzi, którzy mieszkają na terenie, bogatym w wody mineralne.

Tym razem mieszkańcy nie chcą, żeby uzdrowisko objęło także gminę Kamienica. Czują się pominięci przez władze Kamienicy w różnych inwestycjach, dlatego woleliby nie dzielić się statusem uzdrowiskowym z pozostałymi miejscowościami.

– Ludzie się obawiają, że jak Kamienica będzie w strefie uzdrowiska, to wójt nie przekaże różnych dofinansowań Szczawie. Poza tym Kamienica nie ma wód mineralnych – tłumaczą mieszkańcy Szczawy.

Jak dodają, w Szczawie są zaniedbane drogi, brakuje chodników, a zamiast iść z duchem czasu, czują, że się cofają. – Czujemy się opuszczeni. Jestem dwunasty rok sołtysem i pamiętam, jak osiem lat temu robotnicy zdjęli w Szczawie chodnik i do tej pory nie położyli nowego. To jest gorzej jak w średniowieczu – skarży się Zofia Bulanda.

Wójt gminy Kamienica Władysław Sadowski odpiera zarzuty i przekonuje, że są niesprawiedliwe, a obawy bezpodstawne. Jak wyjaśnia, gminne pieniądze dzieli na wszystkie miejscowości.

– Były lata, gdzie było mniej inwestycji, ale pamiętam też czasy, gdy było ich bardzo dużo. Analizując dłuższy odcinek czasu uważam, że Szczawa nigdy nie była pokrzywdzona – uważa wójt.

Mieszkańcy Szczawy walczyli też o to, żeby odłączyć się od Kamienicy i stać się osobną gminą. W rządzie PO-PSL zgodziła się na to Ewa Kopacz, ale decyzję zablokowała następna premier z Prawa i Sprawiedliwości Beata Szydło. Jednak w miejscowości wciąż nie milkną głosy, że Szczawa powinna zostać samodzielną gminą.

– Jestem od początku w komitecie, żeby Szczawa stała się osobną gminą i będziemy o to walczyć do końca. Ja na pewno nie popuszczę – zapewnia jeden z mieszkańców.

Nie wszyscy mieszkańcy Szczawy stawiają jednak sprawę na ostrzu noża. Jak przyznaje jedna z mieszkanek, jeśli chodzi o strefę uzdrowiskową, mogłaby pójść na ugodę.  – Jeśli nie byłoby innego wyjścia, tylko Szczawa razem z Kamienica mogłyby zostać uzdrowiskiem, to przychyliłabym się do tego, pod warunkiem, że wójt zacząłby nas normalnie traktować.

Zdaniem kolejnej osoby, dopóki mieszkańcy się nie dogadają, status uzdrowiska dla Szczawy bądź całej gminy Kamienica, coraz bardziej będzie się oddalać.  – Przyszedł czas, żeby się nie dzielić, a połączyć, żeby stworzyć coś razem – zachęca nasz rozmówca.

Tak czy inaczej zgoda wewnątrz gminy i bycie ponad podziałami to dopiero mały krok do tego, żeby zacząć starać się o przekształcenie gminy w uzdrowisko. Doktor inżynier Tomasz Ołdytowski, który na prośbę władz gminy zajmuje się Operatem Uzdrowiskowym w gminie Kamienica i bada ten teren tłumaczy, że teraz duże wyzwanie jest zarówno przed mieszkańcami, jak i samorządowcami. Jego zdaniem droga Szczawy do uzdrowiska krótka nie jest.

– Jeśli powstanie zakład przyrodoleczniczy na tym terenie, żeby miał około dwustu łóżek, co dałoby w przybliżeniu około 60-ciu miejsc pracy. Ten potrzebuje na powstanie kilku lat, ale od tego momentu trzeba by jeszcze doliczyć około 20 lat.

Ale muszą chcieć tego zarówno mieszkańcy, jak i samorząd. Jeżeli Szczawie uda się zdobyć status uzdrowiska, to będzie dziesiąta na liście uzdrowiskowej w Małopolsce.

Posłuchaj:
Relacja
Mieszkańcy Szczawy
Władysław Sadowski
Tomasz Ołdytowski
Jolanta Moździerz
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Mróz
play
Słowo za słowo (NS) - Tadeusz Frączek
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN