Nieświeże wędliny i mięso – czy to praktyka?

30.01.2018

Czy mięso sprzedawane w sklepach jest odświeżane środkami chemicznymi? – pyta jedna z naszych słuchaczek i prosi o interwencję w tej sprawie. Kupiła kurczaka i schab, których zapach, jak mówi – przypominał płyn do naczyń.

Mieszkańcy Tarnowa, z którymi rozmawialiśmy mają podobne doświadczenia. – To już prawie staje się normą, że mięsa czy wędliny naszpikowane są chemią – mówią. – Powinien być zakaz pompowania tą chemią tego jedzenia. – Paszą śmierdzi też. – Ja parzę i dopiero potem gotuję. – Wędlinę faktycznie raz odniosłam, bo nie dało się zjeść. – W takim mięsie jest pół litra wody – dodają tarnowianie.

Co na to Sanepid nadzorujący jakość wprowadzanych do obrotu towarów? Danuta Litwin-Żywiec, kierownik Sekcji Nadzoru Higieny Żywności Żywienia i Przedmiotów Użytku mówi, że tego rodzaju praktyki trudno uchwycić. – Kontrole, które przeprowadzamy, musiałyby być kontrolami 24 godzinnymi, przez 365 dni w roku, żeby można było coś takiego uchwycić. Jeżeli jest to skarga jednego klienta, która dotyczy jednego sklepu, w którym robi zakupy kilkaset osób i nie ma innych skarg, to trzeba się zastanowić, czy wina nie leży gdzieś po środku – tłumaczy Danuta Litwin-Żywiec.

Za jakość wprowadzanych do obrotu towarów odpowiada przedsiębiorca, czyli ten, kto prowadzi sklep. Za nieprzestrzeganie przepisów grożą kary do 500 zł.

W 2017 roku do tarnowskiego Sanepidu wpłynęło blisko 80 skarg na niewłaściwą jakość produktów spożywczych oferowanych do sprzedaży, 8 dotyczyło jakości sprzedawanego mięsa.

Posłuchaj:
Mieszkańcy
Danuta Litwin-Żywiec
Małgorzata Miczek-Zabawa
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Roman Łucarz
play
Słowo za słowo(NS) - Artur Czernecki
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN