O połowę miej pływaków niż przed pandemią

07.07.2020

Od miesiąca baseny znów są dostępne dla pływających. W większości przypadków okazało się jednak, że klienci podchodzą do tej formy rekreacji z dużą rezerwą. Jak wygląda sytuacja na pływalniach w subregionie sądeckim?

Okazuje się, że jest o połowę mniej osób na basenach niż przed pandemią. To efekt obostrzeń ale i strachu przed zarażeniem. Jak tłumaczy Marcin Rojna, dyrektor MOSiR w Nowym Sączu basen jest drogi w utrzymaniu bo za samą wodę ośrodek musi zapłacić koło 50 tysięcy złotych.

To trudny czas dla naszej działalności, ale w okresie zimowym może uda się zasilić budżet.

– Ilość osób korzystających z basenu odkąd otworzyliśmy po epidemii jest mniejsza, generalnie basen w okresie letnim ma mniejsze obłożenie niż w okresie wiosennym jesiennym czy zimowym , ludzie wolą wyjść nad otwartą wodę, natomiast  tak czy tak obłożenie basenu jest  mniejsze – mówi Marcin Rojna dyrektor MOSIR-u w Nowym Sączu

Na pływalni w Chełmcu przed pandemią dziennie pojawiało się około tysiąc osób, a weekendy jeszcze więcej. Teraz sytuacja jednak znacząco się zmieniła, dziennie pojawia się tam około 400 – 500 osób.

– Po otwarciu basenu na początku było ciut gorzej, a w tej chwili sytuacja jest taka, że ten spadek liczony jest o połowę, wchodzi na basen około 500 osób, no może trochę mniej w powszednie dni, ale w ostatnią niedzielę było faktycznie 500 osób – mówi burmistrz gminy Chełmiec Bernard Stawiarski.

Mimo koronawirusa okazuje się, że przeprowadzony audyt na basenie wypadł obiecująco. Ośrodek przyniósł gminie około 400 tysięcy złotych zarobku.

Na koniec przenosimy się jeszcze do Limanowej. Tutaj także sytuacja nie wygląda zbyt kolorowo, na basenie znacznie spadła ilość odwiedzających w porównaniu do ubiegłych lat.

– Jest zauważalny spadek w ogóle odwiedzających pływalnie, od początku kiedy otwarliśmy obiekt nie ma takiej frekwencji jak była adekwatna rok temu w tym samym czasie, jedna trzecia, czasami połowa w zależności od dni i warunków atmosferycznych, panujących na zewnątrz. Niewątpliwie jest zauważalny spadek odwiedzających i korzystających z basenu – mówi Dawid Jasica dyrektor pływalni w Limanowej.

Podczas pandemii pływalnia w Limanowej została częściowo odnowiona i wyremontowana.

Bardziej obiecująco wgląda sytuacja na basenach odkrytych.  Na Zapopradziu w Muszynie z uroków kąpieli korzysta mnóstwo ludzi, podobnie jest w Piwnicznej.

Posłuchaj:
Marcin Rojna
Bernard Stawiarski
Dawid Jasica
Karolina Średnicka
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Andrzej Potępa
play
Słowo za słowo(NS) - Michał Kądziołka
ZGŁOŚ
interwencje
Wspieraj
RDN
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN