Odebrano im zwierzęta, w kajdankach wyprowadzono z domu, próbowano wykazać chorobę psychiczną i umieścić w DPS-ie

31.01.2020

To w skrócie historia dwóch starszych braci z podtarnowskiej wioski, którzy pewnego dnia dostali zawiadomienie z sądu, że muszą zostać przebadani przez biegłego psychiatrę. Historię opisali dziennikarze Onetu w reportażu Tarnowski Schemat.

Mężczyźni przekonują, że są samowystarczalni, żyją z emerytury i nie oczekują pomocy. Dyrektorka Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej w reportażu stwierdza, że mieszkają w urągających warunkach. Potwierdza to także wicewójt w rozmowie z Radiem RDN.

Wychłodzenie, podeszły wiek, skrajne ubóstwo, w domu klepisko. To nas przede wszystkim skłoniło, żeby wystąpić do sądu o umieszczenie panów w domu pomocy społecznej – mówi Beata Witkowska, dyr. Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Bracia zostali zatrzymani i w kajdankach i przetransportowani do sądu. O tej sytuacji opowiedzieli portalowi Onet.

– Żyjemy sobie spokojnie, do opieki nie chodzimy, mamy emerytury i z tego żyjemy. Nagle dostajemy pismo z sądu, żeby przebadać nas przez biegłego sądowego psychiatrę i – czy wyrazimy zgodę, czy też nie – do szpitala, a stamtąd do domu opieki. Przyjechał konwój policji, skuli nas i zawieźli do sądu.

Ostatecznie mężczyźni nie trafili do domu opieki, bo opinia, którą wydał biegły sądowy – stwierdzając u obydwu tę samą chorobę – zespół urojeniowy i niezdolność do samodzielnego zaspakajania podstawowych potrzeb życiowych – została podważona przez niezależnego biegłego.

Sąd odrzucił więc wniosek.

Gmina Tarnów przejęła jednak blisko rok temu zwierzęta braci – 4 sztuki bydła. Przetrzymuje je do dziś w jednym z gospodarstw na własny koszt. Tłumaczy to bardzo złymi warunkami, w jakich były. Jak sprawdziliśmy, kosztuje ją to ok. 2 tys. zł miesięcznie.

W reportażu pojawiły się zarzuty, że gmina w ten sposób próbuje przejąć atrakcyjną działkę braci, których nie stać na zwrot opłaty.

Zastępca wójta, Sławomir Wojtasik, dementuje te doniesienia. Jak mówi, nigdy nie było takich prób.

– Taki wątek nie jest mi w ogóle znany, podchodzę do tego ze zdumieniem. Jest to obowiązek ustawowy nałożony na gminę w zakresie ochrony zwierząt. Nawet nie było takiego planu czy podejrzenia, dywagowanie, czy gmina kiedykolwiek brała, czy będzie brała za to jakieś stosowne odszkodowania. Dopóki nie stworzą tym zwierzętom właściwych warunków i dopóki weterynarz nie określi, że to są warunki właściwe, to nie spodziewam się zwrotu żadnych orzeczeń, żeby w tym obecnym stanie można było te zwierzęta zwrócić mieszkańcom.

Jak dodaje zastępca wójta Gminy Tarnów, Sławomir Wojtasik, sprawa jest bulwersująca, bo dotyczy bardzo trudnej sytuacji tych mieszkańców.

Jak mówi, informacje, które pojawiły się na portalu, są w znacznej części kłamliwe.

– O tym, że jest problem, dowiedzieliśmy się z informacji pisemnej z prokuratury, która wskazała, że powinniśmy podjąć interwencję i udzielić pomoc dwóm naszym mieszkańcom. Warunki bytowe są bardzo trudne, żeby nie powiedzieć, że to skrajne ubóstwo. Gmina jest stawiana w złym świetle, jest inaczej. Pracownicy GOPS-u wykazali się dużą determinacją, zaangażowaniem, aby tym mieszkańcom pomóc, wesprzeć. Panowie odmawiają jakiejkolwiek pomocy. Jest naszym obowiązkiem zadbać o bezpieczeństwo i sposób życia tych panów.

W reportażu – Tarnowski schemat, który ukazał się w Onecie – dziennikarze przedstawiają “proceder” wg którego policja, prokuratura i sąd w Tarnowie próbują umieszczać w zakładzie psychiatrycznym zdrowe osoby, bo te – jak podaje Onet – skonfliktowały się z miejscowym establishmentem.

Posłuchaj:
Beata Witkowska
Jeden z braci
Sławomir Wojtasik
Jadwiga Koziol, fot. stopklatka z reportażu Onet.pl
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za słowo (M) - Witold Kozłowski
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN