Okolice ulicy Wita Stwosza i Spytki z Melsztyna toną w śmieciach – alarmują nasi słuchacze [ZDJĘCIA]

11.04.2019

Są tam butelki, worki z nieczystościami, szmaty czy zużyty sprzęt AGD. Jak mówią mieszkańcy, teren w okolicach dworca kolejowego od lat był miejscem dzikich wysypisk.

Zamiast wywieźć na wysypisko, niektórzy wolą porzucić tu worki ze śmieciami – dodają mieszkańcy.

– Nigdy tego nie mogę zrozumieć, bo płacimy wszyscy za śmieci, a ludzie wolą wyrzucić tu, zamiast gdzieś do kontenera. To jest nieskończona robota pracowników, którzy robili koło nasypów kolejowych. Te wysypiska śmieci i butelki to ludzie dokładają. Tu zawsze był taki śmietnik. Powywalane, zaśmiecone – tu jak robili remont to wszystko zarosło.

Z dzikim wysypiskiem śmieci w okolicach tarnowskiego dworca nie mogą sobie poradzić tarnowscy urzędnicy.

Reagujemy na każde zgłoszenie, ale śmieci wciąż przybywa – mówi Artur Michałek, zastępca dyrektora Zarządu Dróg i Komunikacji w Tarnowie.

– Interwencja do nas wpłynęła, więc podległe nam służby zostały odesłane, aby usunęły te śmieci czy też wannę, która została ustawiona na drodze. W tereny te często udają się nasze służby. Mamy zgłoszenia, z uwagi na to, że nie są to tereny gęsto zabudowane. Dodatkowo przylegają bezpośrednio do infrastruktury kolejowej.

W ostatnich latach trwała modernizacja linii kolejowej.

Obok przebudowywanego wiaduktu na ulicy Wita Stwosza pozostały tereny niezagospodarowane. Okoliczne zarośla stały się miejscem dzikiego wysypiska.

Posłuchaj:
Mieszkańcy
Artur Michałek
RDN _
Udostępnij:
rdn_f TV
play
Słowo za Sowo (M) - Piotr Chęciek
play
Słowo za słowo (NS) - Piotr Ryba
ZGŁOŚ
interwencje
POLECA
Koncert Życzeń
Spraw swoim bliskim
muzyczną niespodzianke
CO? Gdzie? Kiedy?
patronat radia RDN